← Pożar w Chorwacji
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Uciekali przed pożarem w Chorwacji. Polak opowiedział jak to wyglądało

1 zmiana po publikacji w ciągu 20 min: 3 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 14.08 o 22:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

14.08 22:45 15.08 11:00
treść i dopisania 23:10
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Południe Europy po raz kolejny tego lata zmaga się z destrukcyjnymi skutkami ekstremalnych temperatur. W czwartek wieczorem gigantyczny pożar wybuchł na południu Chorwacji, w rejonie popularnego turystycznie turystycznego miasta Omisz. Sytuacja bardzo szybko wymknęła się spod kontroli strażaków, zmuszając lokalne władze do przeprowadzenia natychmiastowej, masowej ewakuacji przeszło dwóch tysięcy osób.

    ±- Zbiegłem na dół. Zadzwoniłem do rodziny, która była w apartamencie, żeby się pakowali, pakowała, a ja tam zaraz przybiegnę. No i spakowaliśmy się, de facto już byliśmy spakowani. To poszło z naszej strony błyskawicznie - opowiadał mężczyzna o pierwszych chwilach ewakuacji.

    ±Rodzinie dziennikarza udało się bezpiecznie uciec, ale jak zaznaczył w wywiadzie, osoby, które wyjechały ze swoich apartamentów zaledwie kilka minut później, znalazły się w śmiertelnej pułapce. Ogień szybko odciął niektóre drogi ucieczki, a drogi ewakuacyjne natychmiast się zakorkowały. Część turystów musiała w panice porzucać swoje samochody, by ratować życie, ponieważ wybuchający wokół pożar zaczął trawić utknięte unieruchomione w korkach pojazdy.