Oszuści znaleźli genialnie prosty sposób, by zmuszać właścicieli mieszkań do obniżania ceny
+ W tym momencie — nawet jeśli cena jest zbyt wysoka — telefon zazwyczaj brzęczy aż do wyczerpania baterii.
+ Nasz nieetyczny "nabywca" będzie o tym wiedział, a następnie złoży oferty niższe niż uzgodnione, aby "po prostu zakończyć impas". Oferta może, ale nie musi być dramatycznie niższa (często jest), lecz sprzedający jest teraz w niekorzystnej sytuacji. Niedawno autor był świadkiem "sprzedaży" o potencjalnej wartości 600 tys. zł, która ostatecznie została dopięta za połowę tej kwoty.
+ Ludzie będący ofiarami oszustów, którzy utworzyli grupy w mediach społecznościowych, napisali że prokuratorzy okręgowi zajmują się sprawą. Czy odzyskają swoje pieniądze? Jest to wątpliwe. A co, jeśli zagraniczny inwestor wejdzie za oszusta w trakcie wstępnego dochodzenia (tj. zanim sprawa stanie się głośna lub ktoś wniesie zarzuty)? Nawet w stuprocentowej dobrej wierze? Cóż, jego życie się skomplikuje. W dobrej wierze czy nie, będzie miał wiele do wyjaśnienia.