Tusk wbija szpilę PiS. "Niektórzy kończą w Naddniestrzu"
- Polska będzie bezpieczna tylko wtedy, kiedy w Polsce nie będzie zdrady, kiedy w Polsce nie będzie skrajnej głupoty czy nieodpowiedzialności - mówił premier Donald Tusk w trakcie swojego wystąpienia w Gdyni. Odniósł... Gdyni....
± Główną atrakcją w trakcie obchodów w Gdyni będzie jest widowiskowa parada morska z udziałem ponad 20 okrętów polskich i wojsk sojuszniczych. Zgrupowanie stworzy armadę ciągnącą się od Gdańska Brzeźna do Gdyni. Pierwsze jednostki miną Molo Południowe ok. godz. 13.30.
± - Wzywam dzisiaj wszystkich polityków. Oni często najgłośniej krzyczą Polska, "Polska", wznoszą ramiona do pana Boga, powołują się na honor, ale tak jak w przeszłości, właśnie oni najczęściej doprowadzają do poważnych problemów, a czasami do porażek. Niektórzy kończą gdzieś na Białorusi albo na w Naddniestrzu, ale my musimy skończyć z tą złą polityką niektórych polityków i partii. Tutaj, w Polsce - zaapelował Tusk.
± Odniósł Premier odniósł się w ten sposób do doniesien doniesień na temat polityka PiS Marcina Romanowskiego. Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie ds. karnych sędzia Anna Ptaszek przekazała, że do sądu wpłynął wniosek Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. Dodała, że z pisma oraz z koperty wynika, iż przesyłkę nadano w Tyraspolu na terenie Naddniestrza.