Defilada wojskowa w Warszawie. Największa w historii
± Prezydent Prezydent, przemawiając do uczestników defilady wojskowej w Warszawie i mieszkańców mieszkańców, powiedział, że „staje przed nimi jako prezydent Polski i zwierzchnik Sił Zbrojnych, ale przede wszystkim jako dumny obywatel Rzeczpospolitej i reprezentant narodu, który doskonale zna cenę płaconą za niepodległość i za wolność narodu, który zna cenę prowadzonych wojen”.
± Prezydent odniósł się też do zagrożeń płynących ze strony Rosji Rosji, a także programU rządwego programu rządowego SAFE.
± Trawestując słowa świętej pamięci Lecha Kaczyńskiego Kaczyńskiego, możemy powiedzieć: kiedyś Gruzja, dzisiaj Ukraina, jutro być może państwa bałtyckie i moja ojczyzna ojczyzna, Polska, a kiedyś być może Paryż i Berlin - – powiedział Karol Nawrocki, mając na myśli agresję Rosji.
± Polskie siły zbrojnie nie potrzebują obcojęzycznych przymiotników, aby się określać. Sprzęt, który dziś zobaczymy mogliśmy kupić dzięki płaconym przed Polaków podatkom. Musimy mieć świadomość, że na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisane jest: 'Bóg, Bóg, Honor i Ojczyzna, a nie SAFE - – dodał.
± Defilada rozciągnie rozciągała się docelowo na długość długości kilku kilometrów; żołnierze i pojazdy przemieszczają i żołnierze przemieszczali się w stałym szyku, utrzymując jednocześnie stałą prędkość wynoszącą ok. 8 km/h.