Karol Nawrocki grzmi na defiladzie w Warszawie. "Bóg, Honor, Ojczyzna, a nie SAFE"
± — Rakieta nie będzie pytać, spadając, czy ktoś głosuje na jedną, czy na drugą partię polityczną. Ten, co napada na granicy, nie pyta żołnierza o preferencje polityczne. Nie zapomnijmy, że jesteśmy jednym narodem, a jego bezpieczeństwo jest ważniejsze niż polityczne spory — stwierdził Nawrocki. prezydent.
± Prezydent kilka słów poświęcił Następnie prezydent skupił się na polityce rządu. Wskazał, że dzisiejsze pole walki stawia nowe wyzwania i opiera na nowych technologiach. — Jako zwierzchnik sił zbrojnych dbam o to, aby obecny rząd realizował wszystkie kontrakty podjęte przez poprzedni rząd. Aby to, co zaczęło się wiele lat temu, teraz zostało zrealizowane — mówił.
± — Dbam osobiście także o to, aby nad polskim niebem były kolejne dostawy samolotów F-35, uniwersalnych platform bojowych, dbam o program Miecznik i o to, aby polskie okręty były gotowe do obrony lądu, morza i powietrza. Szanowny panie premierze, będę dbać także o to, aby dobre projekty obecnego rządu nie zginęły w politycznej rywalizacji po roku 2027, po kolejnych wyborach parlamentarnych. Dla stabilizacji wojska polskiego nie jest wstydem, że dzisiejszy rząd realizuje ramowy plan działania poprzedników — dodał, zwracają zwracając się do obecnego na defiladzie ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza.