← Obchody Święta Wojska Polskiego
Onet · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.onet.pl ↗

Karol Nawrocki grzmi na defiladzie w Warszawie. "Bóg, Honor, Ojczyzna, a nie SAFE"

2 zmiany po publikacji w ciągu 15 min: 6 akapitów zmienionych, 4 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 15.08 o 13:30). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

15.08 13:30 15.08 13:45
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±— Rakieta nie będzie pytać, spadając, czy ktoś głosuje na jedną, czy na drugą partię polityczną. Ten, co napada na granicy, nie pyta żołnierza o preferencje polityczne. Nie zapomnijmy, że jesteśmy jednym narodem, a jego bezpieczeństwo jest ważniejsze niż polityczne spory — stwierdził Nawrocki. prezydent.

    ±Prezydent kilka słów poświęcił Następnie prezydent skupił się na polityce rządu. Wskazał, że dzisiejsze pole walki stawia nowe wyzwania i opiera na nowych technologiach. — Jako zwierzchnik sił zbrojnych dbam o to, aby obecny rząd realizował wszystkie kontrakty podjęte przez poprzedni rząd. Aby to, co zaczęło się wiele lat temu, teraz zostało zrealizowane — mówił.

    ±— Dbam osobiście także o to, aby nad polskim niebem były kolejne dostawy samolotów F-35, uniwersalnych platform bojowych, dbam o program Miecznik i o to, aby polskie okręty były gotowe do obrony lądu, morza i powietrza. Szanowny panie premierze, będę dbać także o to, aby dobre projekty obecnego rządu nie zginęły w politycznej rywalizacji po roku 2027, po kolejnych wyborach parlamentarnych. Dla stabilizacji wojska polskiego nie jest wstydem, że dzisiejszy rząd realizuje ramowy plan działania poprzedników — dodał, zwracają zwracając się do obecnego na defiladzie ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza.

  2. 15.08
    3 akapity zmienione · 4 akapity dopisane
    Treść

    ±Prezydent kilka słów poświęcił polityce rządu i zwrócił się do premiera Donalda Tuska. rządu. Wskazał, że dzisiejsze pole walki stawia nowe wyzwania i opiera na nowych technologiach. — Jako zwierzchnik sił zbrojnych dbam o to, aby obecny rząd realizował wszystkie kontrakty podjęte przez poprzedni rząd. Aby to, co zaczęło się wiele lat temu, teraz zostało zrealizowane — mówił.

    ±— Dbam osobiście także o to, aby nad polskim niebem były kolejne dostawy samolotów F-35, uniwersalnych platform bojowych, dbam o program Miecznik i o to, aby polskie okręty były gotowe do obrony lądu, morza i powietrza. Szanowny panie premierze, będę dbać także o to, aby dobre projekty obecnego rządu nie zginęły w politycznej rywalizacji po roku 2027, po kolejnych wyborach parlamentarnych. Dla stabilizacji wojska polskiego nie jest wstydem, że dzisiejszy rząd realizuje ramowy plan działania poprzedników — dodał. dodał, zwracają się do obecnego na defiladzie ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza.

    ±— Rok 1920 i wielkie zwycięstwo jest o tym, że wszystkie klucze do polskiego bezpieczeństwa muszą być w Warszawie. Nie możemy zamknąć naszego bezpieczeństwa w sejfie, do którego klucze są w innych stolicach Europy, nawet tych przyjaznych i ważnych. (...) Musimy mieć przekonanie, że wojsko polskie nie potrzebuje obcojęzycznych przymiotników do tego, by się określać i oceniać. Sprzęt, który widzicie na defiladzie, od F-35, przez F-16, czołgi K-2, czołgi Abrams, mogliśmy kupić dzięki waszym pieniądzom, dzięki płaconym przez Polaków podatkom — kontynuował Nawrocki.

    +Zobacz także: Uroczystości w Warszawie. Tłumy na defiladzie wojskowej [RELACJA NA ŻYWO]

    +Zobacz także: Mocne wystąpienie Donalda Tuska w Gdyni. "Znacie te partie, znacie tych polityków"

    +Zobacz także: "Odpowiem po polsku". Kosiniak-Kamysz reaguje na słowa prezydenta

    +— Trawestując słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, możemy powiedzieć: kiedyś Gruzja, dzisiaj Ukraina, jutro być może państwa bałtyckie i Polska, a kiedyś być może Berlin, Paryż i cała Europa Zachodnia — mówił, przypominając o zagrożeniu ze strony Rosji.