Wielka gra Azji Centralnej. Putinowi wymyka się południe rosyjskiego imperium
± „Bardzo długo się myślało się o na przykład Kazachstanie, jako o miękkim podbrzuszu Rosji. To przeszłość. Rosja nie dość, że nie wygrała wojny w Ukrainie, to traci swoje zaplecze. Zamiast poddanych ma tam partnerów gotowych z ina nią rozmawiać, ale na swoich warunkach” – mówi OKO.press analityczka Ośrodka Studiów Wschodnich Daria Zielińska.
± Prezydent Kazachstanu, Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew, kiedy przyjmował Putina, nagle zamiast po rosyjsku, zaczął mówić po kazachsku. I rosyjscy urzędnicy panice zaczęli szukać słuchawek z tłumaczeniem. Takich symbolicznych gestów jest coraz więcej.
± Szczególnie w Kazachstanie i Uzbekistanie widać inspirację azerską polityką gry między Rosją a Zachodem. Ale oni też patrzą na cały Kaukaz. Zauważyli, co się stało z Gruzją, kiedy wzrosły ta z powrotem tam ponownie rosyjskie wpływy.
± Bardzo. Rurociągami Kaspijskiego Konsorcjum Rurociągowego wychodzi z Kazachstanu 80% 80 proc. ropy. A na niej trzyma się kazachska gospodarka.
± A jak jest z magazynami rosyjskiej firmy Wildberries. Pojawiły się informacje, że rosyjski gigant, po tym, jak Ukraińcy zniszczyli mu magazyny w Rosji, planuje przenieść towary do Kazachstanu. Po czym to zostało to zdementowane.
± Mógłby. Ale myślę, że by tego by nie zrobił.
± Zdecydowanie większy problem mają Kirgistan i Tadżykistan. To państwa ubogie, gospodarki bardzo małe, małe i w dużym stopniu zależne od przekazów pieniężnych od migrantów pracujących w Rosji.
± Kazachstan i Uzbekistan mają surowca, surowce, ropę, gaz ziemny, uran. W Kirgistanie i w Tadżykistanie są natomiast jakieś złoża surowców krytycznych (co sprawdzają Chiny i interesują się tym USA). Ale one nie utrzymają gospodarki.
± Bo Wielka Gra była w XIX i XX wielu wieku grą o Azję prowadzona prowadzoną w tym regionie przez Rosję i przez Wielką Brytanię, potem Amerykanów i ZSRR. Spotykali się w Afganistanie.
± Ale teraz są jej podmiotem. Oczywiście mają ograniczenia w postaci dwóch hegemonów w sąsiedztwie: Rosji i Chin. Ale Jednak wszystkie państwa regionu prowadzą własną rozgrywkę i żaden z podmiotów zewnętrznych nie może im wprost mówić, co mają robić.
± Imperialnej Rosji myślącej kategoriami XIX wieku bardzo trudno to pojąć. Dlatego zresztą na Kremlu przeszacowali możliwości Trumpa wobec Europy i Ukrainy. Zdumiało Putina, że mniejsze i słabsze od USA kraje sojusznicze prowadzą jednak swoją własną politykę.