← Zniszczenie Mechanicznego Turka
OKO.press · ciche edycje po publikacji · oko.press ↗

Mechaniczny Turek: XVIII-wieczna ściema ze sztuczną inteligencją

2 zmiany po publikacji w ciągu 50 min: 9 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 15.08 o 19:41). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

15.08 19:40 29.08 06:45
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Jakim cudem? Wprawdzie w czasach Oświecenia mózg i ludzka świadomość stanowiły wciąż wielką zagadkę, lecz kto by uwierzył w myślącą machinę skonstruowaną jak zegar? Równie dobrze można byłoby podejrzewać, że w Turku mieszka jakiś duch z zaświatów. Siłę automatycznego szachisty stanowiły tajemnice konstrukcji oraz… sama chęć widzów, by widzieć w nim więcej więcej, niż było.

    ±Zmęczony podróżami i skupiony na pracy nad innymi wynalazkami – na przykład na mechanicznej maszynie mówiącej – w 1790 roku Kempelen zdemontował i ukrył automat. Po śmierci konstruktora, konstruktora rodzina sprzedała Turka niemieckiemu konstruktorowi Johannowi Nepomukowi Maelzelowi, twórcy mechanicznego metronomu. Przedsiębiorczy Niemiec znów ruszył z szachistą w trasę.

  2. Treść

    ±Sztuczna Inteligencja (AI) stała się jednym z najchwytliwszych tematów naszych czasów. Myliłby się jednak ten, kto sądzi, że nie myśleli o niej już nasi praprzodkowie. Nawet w mitologii greckiej znaleźć możemy przykład. To Talos: wykonany ze spiżu inteligentny automat, żywy posąg, olbrzymi robot, który niczym filmowy terminator strzegł wybrzeży Krety przed piratami i nieproszonymi gości, gośćmi, obrzucając ich głazami.

    ±Badaczka dodaje przy tym szczegół dotyczący Talosa i wyjątkowo współgrający z naszymi współczesnymi lękami dotyczącymi maszyn obdarzonych Sztuczną Inteligencją: „Miał jeszcze jedną umiejętność wzorowaną na ludzkiej cesze. W walce wręcz ten mechaniczny olbrzym umiał wykonać upiornie przewrotny gest powszechnie wyrażający ciepłe uczucia, mianowicie uścisk. Ponieważ jednak był w stanie rozgrzać swe spiżowe ciało do czerwoności, gdy tulił ofiary do piersi, jednocześnie żywcem je smażył”.

    ±Jakim cudem? Wprawdzie w czasach Oświecenia mózg i ludzka świadomość stanowiły wciąż wielką zagadkę, lecz kto by uwierzył w myślącą machinę skonstruowaną jak zegar? Równie dobrze można byłoby podejrzewać, że w Turku mieszka jakiś duch z zaświatów. Siłę automatycznego szachisty stanowiły tajemnice konstrukcji oraz… sama chęć widzów, by widzieć w nim więcej niż był. było.

    ±Najpierw Turek zrobił furorę na dworze austriackiej cesarzowej Marii Teresy. Nakręcany wielkim kluczem humanoidalny automat zachowywał się w sposób nieprzystający do topornego mechanizmu. Najpierw elegancko się kłaniał, a potem grał agresywnie. Pierwszego rywala – austriackiego księcia – rozgromił w pół godziny. W 1781 roku w pokazie umiejętności Turka uczestniczył syn carycy Katarzyny II, II Paweł – przyszły władca Rosji. Najtęższe głowy, pojawiające się na dworze, nie potrafiły wytłumaczyć fenomenu automatycznego gracza.

    ±Tajemnica oszustwa i wiara w umiejętności Turka przetrwały niemal sto lat. Rozwiązanie zagadki sprokurowało zaś kolejne plotki. Rozpuszczał je w 1859 roku sławny francuski iluzjonista Jean Eugene Robert-Houdin (którego nazwisko w nieco zmienionej formie przybierze później jeszcze słynniejszy amerykański magik Houdini), a za nim powtarzały periodyki prasowe, w tym londyński „The National Magazine” oraz bostoński „The Living Age”.

    ±Francuz twierdził, jakoby podczas tournée po Rosji w 1777 roku w automacie von Kempelena ukrywał się ...polski się... polski oficer Woroński (Worouski, Vorowsky), który stracił nogi w antyrosyjskim buncie. Machina była jego paszportem na Zachód, do wolności. Sęk w tym, że z Turkiem postanowiła zagrać sama caryca Katarzyna II – a gdy jej nie szło, to próbowała oszukiwać (całkiem jak Napoleon w opowieści jego kamerdynera).

    ±Firma twierdziła, że używa zaawansowanych algorytmów AI do tworzenia aplikacji mobilnych i internetowych. W czerwcu 2025 roku okazało się jednak, że to kłamstwo. Jak doniosły media, za Media doniosły, że większość pracy wykonywało kilkuset programistów, którzy ręcznie kodowali dane i udawali chatboty. Jakie czasy, taki Mechaniczny Turek.