Arłukowicz reaguje na aferę w KO. "Nie ma fałszywej lojalności"
± Michał Wróblewski poinformował ponadto, że sprawą oficjalnie zajęła się już Prokuratura Europejska, która potwierdziła redakcji WP wszczęcie własnego śledztwa w kwestii podejrzanych pożyczek. Dziennikarz dopytywał, czy w związku z tym zawieszona działaczka KO powinna zostać ostatecznie i definitywnie wyrzucona z partii.
± - Oni powtarzają jak mantrę jeden komunikat: nic się nie stało, wszystko jest ok, jedziemy dalej, ale już do rozliczania innych to piersi pierwsi - ocenił na antenie europoseł KO, dodając, że obnażanie tych "kłamstw i hipokryzji" na arenie politycznej sprawia mu dużą przyjemność.
− - Bardzo dobrze, że ta prokuratura wszczęła śledztwo. Ja niczego tu nie zamierzam bronić ani kłaść się w poprzek i udawać jakiejś fałszywej partyjnej lojalności. W ogóle nie mam z tym najmniejszego problemu - rozpoczął odpowiedź Bartosz Arłukowicz.