← wróć
WP 1 obserwowana zmiana

"Anioł Stróż czasem odwróci głowę". Ekspert o przyczynach wypadku

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

akapit zmieniony akapit usunięty zaobserwowano 17.08 11:30 · kopiuj link do tej zmiany

"Anioł Stróż czasem odwróci głowę". Ekspert o przyczynach wypadku

Treść

± - Czy pan, panie doktorze, byłby skłonny przyznać, że rzeczywiście bardzo prawdopodobną hipotezą przyczyny wypadku jest to, że tam doszło do zaśnięcia albo zasłabnięcia kierowcy? - z takim pytaniem Patrycjusz Wyżga, prowadzący program "Newsroom" w WP, zwrócił się do swojego gościa dra Andrzeja Markowskiego, psychologa transportu.

± Tłumaczył, że przy tej prędkości, prędkości w ciągu 3 sekund autobus przejeżdża 100 metrów. - To jest wystarczający odcinek drogi, żeby stało się wszystko na tej drodze. Prawdopodobnie, bo też oczywiście nie można tutaj przesądzać, tak to wyglądało - stwierdził dr Andrzej Markowski.

± Ekspert stwierdził, że każda osoba, która podróżuje autokarem, powinna zadbać o swoje własne zdrowie i życie. Zwrócił uwagę, że w nocy kierowca autokaru zostaje sam - wszyscy, w tym towarzyszący mu drugi kierowca, śpią. Jego zdaniem najprostszym rozwiązaniem w takiej sytuacji byłoby oddelegowanie co 15-20 minut jakiegoś pasażera, który towarzyszyłby kierowcy.

± - Bo pewne objawy takiego mikrosnu można zauważyć. To jest powolne zamykanie oczu, gwałtowne otwieranie. To jest ziewanie. To jest opadająca nieco głowa. Tego typu objawy powinny jak dzwonek alarmowy towarzyszyć nie tylko kierowcy, ale i tym, którzy są przez niego wiezieni - tłumaczył.

± Dr Markowski zwrócił także uwagę na kolejny problem. - Czas reakcji w nocy, bardzo sprawnego motorycznie człowieka, jest trzykrotnie dłuższy niż w dzień. Zamiast 02 0,2 to jest 0,6 sekundy. My sobie też z tego nie zdajemy sprawy. Każdy z nas patrzy na siebie życzeniowo: "Ach, jaki jestem wspaniały, ja sobie dam radę". Tymczasem rzeczywistość skrzeczy - mówił. - Każdy z nas zakłada, że nad nim szczególną opiekę objął Anioł Stróż. Tymczasem Anioł Stróż też od czasu do czasu odwróci głowę w drugą stronę i nie wszystko widzi - dodał.

± - Każdy z nas musi też zadbać o siebie. Te pasy Pasy w wielu wypadkach ratują zdrowie i życie. I to nie tylko dlatego, że ja mam te pasy zapięte. Moim obowiązkiem jest zwrócić uwagę innym, którzy wokół mnie są, żeby te pasy mieli zapięte, bo przecież ciało ludzkie, które waży gdzieś około 70 kg razy prędkość tego pojazdu, to jest jak kula armatnia, która rozpłaszcza się na szybie. Na szybie to jeszcze dobrze, ale jeżeli na mnie... - zauważył ekspert.

± - Być może - bo z tych informacji, które do nas dopływają, wydaje się, że większość pasażerów tego autokaru miała niezapięte pasy - ta tragiczna liczba ofiar, ta tragiczna liczba tych, którzy zginęli i tych, którzy są w ciężkim stanie, w jakimś stopniu wiąże się właśnie z tym niedbalstwem w stosunku do siebie samego, niedbalstwem w stosunku do innych osób - stwierdził dr Andrzej Markowski.

− - Wtedy bardzo często występuje właśnie takie odruchowe skręcenie w prawo i zjazd na pobocze, w lewo i zjazd na przeciwległy pas ruchu. Stąd zresztą wcale nie takie rzadkie sytuacje zderzenia czołowego. One nie występują dlatego, że nagle wystąpił atak serca, tylko właśnie, że wystąpił właśnie taki mikrosen przy prędkości 110 km na godzinę, bo mniej więcej z taką prędkością prawdopodobnie na autostradzie poruszał się ten autokar - dodał.

+ - Każdy z nas zakłada, że nad nim szczególną opiekę objął Anioł Stróż. Tymczasem Anioł Stróż też od czasu do czasu odwróci głowę w drugą stronę i nie wszystko widzi - dodał.