← Zniknięcie Marty G.
Fakt · ciche edycje po publikacji · www.fakt.pl ↗

Weszła do mieszkania z policją. Zobaczyła dziwne kałuże. Gdzie jest kot?

2 zmiany po publikacji w ciągu 4 h 21 min: lead raz, 3 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 17.08 o 11:21). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

17.08 11:21 17.08 15:41
treść i dopisania 11:51
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 17.08
    lead · 1 akapit zmieniony
    Lead

    — Zapadła się pod ziemię — mówi pani Bożena, która w asyście policji weszła do swojego mieszkania na warszawskiej Woli. To, Przeraziło ją to, co zastała po ucieczce 30-letniej Marty G., przechodzi ludzkie pojęcie. G. Zapleśniała lodówka i dziwne plamy na podłodze to dopiero początek wyliczanki. Teraz właścicielka liczy straty.

    Treść

    ±— Mieszkanie jest w złym stanie, nie wiem wiem, czy ten kot lub kotka, która tam była była, nie umarła, na podłodze są dziwne plamy i organiczne kałuże — relacjonuje załamana właścicielka. To był jednak dopiero początek spustoszeń.

  2. Treść

    ±Historia opublikowana w sieci zebrała niemal tysiąc reakcji i wywołała oburzenie internautów. "Też kiedyś wynajmowałam mieszkanie mieszkanie, dbałam lepiej niż o swoje" — pisze jedna z komentujących osób. Inni dodają wprost: "To się w głowie nie mieści mieści, co ludzie robią".

    ±Pani Bożena musi teraz posprzątać te naprawić zniszczenia, modląc się o — jak sama to ujęła — kogoś "bardziej proludzkiego i ogarniętego".