← wróć
Zero 3 obserwowane zmiany

Jan Frycz nie żyje. Aktor miał 72 lata

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

dopisanie zaobserwowano 17.08 16:00 · kopiuj link do tej zmiany

Jan Frycz nie żyje. Aktor miał 72 lata

Treść

+ Aktora pożegnał także Bogdan Zdrojewski, były minister kultury i dziedzictwa narodowego.

+ „Żal. Aktor wybitny, niezwykły, cierpliwy i ambitny. Jego role w spektaklach Lupy czy Jarockiego niezwykłe. Pamiętam także, jako skromnego, ale wymagającego człowieka. Umiał słuchać, ale też bronić własnego zdania. W monologach absolutnie niezwykły. Wszechstronność oznaczała rozmaitość ról, obsad i scen teatralnych. Tych naszych (Kraków, Warszawa), jak i również europejskich stolic. Strata dla kultury wielka, a warto dodać, że zadebiutował dokładnie 50 lat temu. RIP” – napisał.

lead akapit zmieniony zaobserwowano 17.08 15:51 · kopiuj link do tej zmiany

Jan Frycz nie żyje. Aktor miał 72 lata

Lead

Z niewypowiedzianym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Jana Frycza, jednego z najwybitniejszych polskich aktorów, związanego z Teatrem Narodowym w latach 1982–1983 i ponownie od 2006 roku. r. Artysta zmarł w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych – przekazała stołeczna scena w mediach społecznościowych.

Treść

± Z niewypowiedzianym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Jana Frycza, jednego z najwybitniejszych polskich aktorów, związanego z Teatrem Narodowym w latach 1982–1983 i ponownie od 2006 roku. r. Artysta zmarł w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych – przekazała stołeczna scena w mediach społecznościowych.

+ W ostatnich latach Jan Frycz zmagał się z ciężką chorobą. Pozostawał jednak aktywny zawodowo, w ubiegłym tygodniu rozpoczął próby do „Orestei” w reżyserii Luka Percevala.

dopisanie zaobserwowano 17.08 15:46 · kopiuj link do tej zmiany

Jan Frycz nie żyje. Aktor miał 72 lata

Treść

+ „Panie Janku. To bardzo dziwne, że spotkaliśmy się raptem parę razy. Nie powiedziałem Panu w trakcie tych spotkań, ile Panu zawdzięczam. Byłem pewien, że spotkamy się jeszcze wielokrotnie. Nigdy nie można być pewnym. Wziął Pan sobie postać, którą napisałem i przekształcił ją, przemorfował w coś ponadczasowego. Dziękuję Panu. Nie zawiodę. Obiecuję. La luce etterna” – napisał w mediach społecznościowych Jakub Żulczyk, pisarz i scenarzysta.