+Na ekranie zaczął pojawiać się pod koniec lat 70., jednak wówczas jeszcze skupiał się na teatrze. W 1986 r., zapytany o swoje role filmowe, odparł: "A cóż ja takiego zagrałem w kinie? Nie lubię filmu, boję się filmu, nie wierzę w film". Później to się zmieniło. Stworzył niezapomniane kreacje nieszczęśliwie zakochanego młodego pisarza w "Pożegnaniu jesieni" i porucznika Jefimowa w "Łagodnej" Mariusza Trelińskiego. Był Józefem w "Pestce" Krystyny Jandy, apodyktycznym ojcem w "Pręgach" Magdaleny Piekorz, bezwzględnym pułkownikiem Wasiakiem w "Różyczce" Jana-Kidawy Błońskiego, a także mecenasem Wilczkiem w "Bezmiarze sprawiedliwości" Wiesława Saniewskiego. W ostatnich latach zagrał również głośne role Daria w serialu "Ślepnąc od świateł" Krzysztofa Skoniecznego i więźnia "Starego" w filmie "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy" Jana Holoubka.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
-
16:10–17:10 · dopisanie · 1 akapit, 119 słów rozwiń
- Treść
- Treść
±Jak wspomniano, aktor
przez cały czasdo ostatnich chwil był aktywnyzawodowo. Wzawodowo - w ubiegłym tygodniu rozpoczął próby do ORESTEI w reż. Luka Percevala, a za swoją ostatnią rolę na Narodowej Scenie, Króla w przedstawieniu TERMOPILE POLSKIE w reż. Jana Klaty, otrzymał w maju Nagrodę Aktorską na 66. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych - Festiwalu Sztuki Aktorskiej. "W minionym sezonie podziwialiśmy również jego kreacje w KRÓLU LEARZE (reż. Grzegorz Wiśniewski) i JAK BYĆ KOCHANĄ (reż. Lena Frankiewicz), a także w telewizyjnej realizacji legendarnej WYCINKI w reż. Krystiana Lupy (gdzie wcielił się w postać Aktora Teatru Narodowego)" - dodano.+Jak też przekazano na profilu Teatru Narodowego w Warszawie: "Jan Frycz był niezwykle ważnym członkiem naszego Zespołu - nie tylko wielkim artystą, ale i przyjacielem, a dla wielu z nas również mentorem. Będzie nam bardzo brakować jego charyzmy na próbach, jego śmiechu w kuluarach, długich rozmów i analiz. Przede wszystkim jednak będzie nam go brakować jako pięknego człowieka. Mieliśmy wielkie szczęście, mogąc spotykać się na co dzień".
+Podkreślono, że informacje o pogrzebie będą pojawiać się "w późniejszym terminie". "Rodzina prosi o nieskładanie kondolencji" - dodano.