← wróć
WP 2 obserwowane zmiany

Nie żyje Jan Frycz. Aktor miał 72 lata

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

dopisanie zaobserwowano 17.08 17:10 · kopiuj link do tej zmiany

Nie żyje Jan Frycz. Aktor miał 72 lata

Treść

+ Na ekranie zaczął pojawiać się pod koniec lat 70., jednak wówczas jeszcze skupiał się na teatrze. W 1986 r., zapytany o swoje role filmowe, odparł: "A cóż ja takiego zagrałem w kinie? Nie lubię filmu, boję się filmu, nie wierzę w film". Później to się zmieniło. Stworzył niezapomniane kreacje nieszczęśliwie zakochanego młodego pisarza w "Pożegnaniu jesieni" i porucznika Jefimowa w "Łagodnej" Mariusza Trelińskiego. Był Józefem w "Pestce" Krystyny Jandy, apodyktycznym ojcem w "Pręgach" Magdaleny Piekorz, bezwzględnym pułkownikiem Wasiakiem w "Różyczce" Jana-Kidawy Błońskiego, a także mecenasem Wilczkiem w "Bezmiarze sprawiedliwości" Wiesława Saniewskiego. W ostatnich latach zagrał również głośne role Daria w serialu "Ślepnąc od świateł" Krzysztofa Skoniecznego i więźnia "Starego" w filmie "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy" Jana Holoubka.

akapit zmieniony zaobserwowano 17.08 16:10 · kopiuj link do tej zmiany

Nie żyje Jan Frycz. Aktor miał 72 lata

Treść

± Jak wspomniano, aktor przez cały czas do ostatnich chwil był aktywny zawodowo. W zawodowo - w ubiegłym tygodniu rozpoczął próby do ORESTEI w reż. Luka Percevala, a za swoją ostatnią rolę na Narodowej Scenie, Króla w przedstawieniu TERMOPILE POLSKIE w reż. Jana Klaty, otrzymał w maju Nagrodę Aktorską na 66. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych - Festiwalu Sztuki Aktorskiej. "W minionym sezonie podziwialiśmy również jego kreacje w KRÓLU LEARZE (reż. Grzegorz Wiśniewski) i JAK BYĆ KOCHANĄ (reż. Lena Frankiewicz), a także w telewizyjnej realizacji legendarnej WYCINKI w reż. Krystiana Lupy (gdzie wcielił się w postać Aktora Teatru Narodowego)" - dodano.

+ Jak też przekazano na profilu Teatru Narodowego w Warszawie: "Jan Frycz był niezwykle ważnym członkiem naszego Zespołu - nie tylko wielkim artystą, ale i przyjacielem, a dla wielu z nas również mentorem. Będzie nam bardzo brakować jego charyzmy na próbach, jego śmiechu w kuluarach, długich rozmów i analiz. Przede wszystkim jednak będzie nam go brakować jako pięknego człowieka. Mieliśmy wielkie szczęście, mogąc spotykać się na co dzień".

+ Podkreślono, że informacje o pogrzebie będą pojawiać się "w późniejszym terminie". "Rodzina prosi o nieskładanie kondolencji" - dodano.