Nazywali go „mordercą polskich olimpijczyków”. Umarł 5 dni po ich śmierci
± Do zdarzenia doszło na drodze krajowej nr 3 między Brzozowem a Przybiernowem. Za kierownicą Renault 25, które zjechało na przeciwległy pas ruchu, siedział Jarosław Marzec. Specjalista od biegów na dystansie 400 m, mistrz Polski w sztafecie. sztafecie na tym dystansie.
± Świostek zdołał wyciągnąć na czempionów poza pojazd, ale obaj najprawdopodobniej już wtedy nie żyli. Pomagała mu kobieta, która wysiadła z Reanult. Była żoną Marca, jechała obok niego. Szybko jednak straciła przytomność, miała połamane żebra i wstrząs mózgu. Inna wersja mówi o złamanym obojczyku.
+ Od 1999 roku w Międzyzdrojach organizowany jest cyklicznie międzynarodowy mityng lekkoatletyczny poświęcony pamięci Komara i Ślusarskiego.