← Wypadek drogowy pod Goleniowem
Interia · ciche edycje po publikacji · sport.interia.pl ↗

Nazywali go „mordercą polskich olimpijczyków”. Umarł 5 dni po ich śmierci

1 zmiana po publikacji w ciągu 9 min: 2 akapity zmienione, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 17.08 o 19:11). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

17.08 19:05 18.08 10:20
treść i dopisania 19:20
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 17.08
    2 akapity zmienione · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Do zdarzenia doszło na drodze krajowej nr 3 między Brzozowem a Przybiernowem. Za kierownicą Renault 25, które zjechało na przeciwległy pas ruchu, siedział Jarosław Marzec. Specjalista od biegów na dystansie 400 m, mistrz Polski w sztafecie. sztafecie na tym dystansie.

    ±Świostek zdołał wyciągnąć na czempionów poza pojazd, ale obaj najprawdopodobniej już wtedy nie żyli. Pomagała mu kobieta, która wysiadła z Reanult. Była żoną Marca, jechała obok niego. Szybko jednak straciła przytomność, miała połamane żebra i wstrząs mózgu. Inna wersja mówi o złamanym obojczyku.

    +Od 1999 roku w Międzyzdrojach organizowany jest cyklicznie międzynarodowy mityng lekkoatletyczny poświęcony pamięci Komara i Ślusarskiego.