Lead
W Boćkach na Podlasiu w trakcie manewru cofania 47-letni mężczyzna potrącił swojego czteroletniego syna. Dziecko trafiło do szpitala. Jak informuje TVN24, to ten sam kierowca, który w sierpniu 2023 r. przejechał... r....
Treść
± Do groźnego wypadku doszło w niedzielę, 16 sierpnia, ok. godz. 9 na jednej z posesji w Boćkach. Jak podaje TVN24, policja otrzymała zgłoszenie o potrąceniu małego chłopca w czasie manewru cofania samochodem z podczepioną przyczepką. Czterolatek znalazł się pod kołami tej przyczepy.
± W 2023 r. 10-miesięczne dziecko nie przeżyło odniesionych obrażeń. Tego dnia rodzina planowała wspólne wyjście na lody. Ojciec chciał jedynie przestawić samochód z bardziej oddalonej części posesji bliżej domu. Podczas manewru usłyszał uderzenie. Dopiero gdy wysiadł z auta, zdał sobie sprawę, że doszło do potrącenia jego malutkiego syna. Jak ustaliła prokuratura, niemowlę niezauważenie opuściło dom i na własnych rękach, raczkując, znalazło się na podwórku.
± Jak podaje TVN24, sąd I instancji skazał ojca na osiem miesięcy pozbawienia wolności za nieumyślne spowodowanie śmierci. śmierci niemowlęcia. Tę samą karę usłyszał dziadek dziecka, który odpowiadał za namawianie rodziców do składania fałszywych zeznań, tworzenie fałszywych dowodów i zacieranie śladów.
± Następnie sąd II instancji zmienił wyrok wobec ojca. Stwierdził, że okoliczności były wyjątkowe, a sama utrata dziecka stanowiła dla niego traumatyczne doświadczenie, doświadczenie. W efekcie nadzwyczajnie złagodził karę i orzekł 2 tys. zł grzywny.