← Pranie pieniędzy przez Polskę dla Iranu
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Z Warszawy wprost do Teheranu. Tak płynęły miliardy dla Iranu?

1 zmiana po publikacji w ciągu 1 h 20 min: lead raz, 5 usuniętych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 18.08 o 07:40). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

18.08 07:35 18.08 12:00
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 18.08
    lead · 5 akapitów usuniętych
    Lead

    Polska po raz kolejny w centrum międzynarodowego skandalu finansowego związanego z praniem pieniędzy i obchodzeniem sankcji za pomocą walut cyfrowych. Jak ujawnia "Gazeta Wyborcza", zarejestrowana w Warszawie... Warszawie spółka oraz jej...

    Treść

    −Jak podsumowuje "Gazeta Wyborcza", w latach 2022-2025 Polska oraz Czechy - ze względu na pobłażliwe i nonszalanckie podejście do infrastruktury kryptowalutowej - stały się niezwykle atrakcyjną jurysdykcją dla międzynarodowych grup przestępczych oraz pralni pieniędzy.

    −Eksperci wskazują na kompletny brak skutecznego nadzoru nad polskim rejestrem VASP, który prowadzony był przez Izbę Administracji Skarbowej w Katowicach. Dr Krzysztof Piech z Uczelni Łazarskiego zauważa, że kontrola nad podmiotami z listy była iluzoryczna - dochodziło nawet do sytuacji, w których to strona francuska musiała interweniować w Polsce o wykreślenie podejrzanej firmy. Mimo apeli kierowanych do Ministerstwa Finansów już w styczniu 2024 r., urzędnicy nie wykazali zainteresowania uszczelnieniem systemu.

    −W odpowiedzi na publikację Ministerstwo Finansów zapewnia, że w Polsce funkcjonuje efektywny system przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML), a przedstawiony problem dotyczy jedynie sektora kryptoaktywów i wynika głównie z opóźnień we wdrażaniu unijnych przepisów.

    −Pewnym przełomem okazało się wejście w życie od 1 lipca br. unijnego rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets), które ukróciło handel fikcyjnymi licencjami i wyeliminowało z rynku spółki-krzaki. Obecnie działalność w UE mogą prowadzić jedynie duże, zweryfikowane podmioty dysponujące nową licencją CASP - uzyskała ją zaledwie jedna piąta dotychczasowych firm (ok. 320 podmiotów). Surowych wymogów nie spełniła nawet gigantyczna giełda Binance.

    −Sytuację w Polsce komplikuje jednak fakt, że wciąż brakuje krajowej ustawy regulującej rynek kryptowalut. Projekt ustawy został dwukrotnie zawetowany przez prezydenta Karola Nawrockiego, a rządowi zarzuca się wcześniejszą opieszałość w pracach legislacyjnych.