← Wykorzystanie danych przez służby
OKO.press · ciche edycje po publikacji · oko.press ↗

Holenderskie służby mają dane milionów ludzi do „ulepszania modeli”. A w Polsce?

2 zmiany po publikacji w ciągu 6 h: lead raz, 4 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 18.08 o 10:41). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

18.08 10:41 18.08 16:41
treść i dopisania 10:51
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 18.08
    lead · 3 akapity zmienione
    Lead

    Holenderskie służby wykorzystywały dane milionów ludzi do „ulepszania modeli lub aplikacji”, ale do dziś nie wiadomo, co dokładnie rozwijały. Fundacja Bits of Freedom Freedom, broniąca praw cyfrowych cyfrowych, twierdzi, że pod tym określeniem mogą się kryć budowane przez służby systemy sztucznej inteligencji. W Polsce o podobnych problemach dopiero zaczynamy rozmowę. rozmowę

    Treść

    ±Holenderskie służby wykorzystywały dane milionów ludzi do „ulepszania modeli lub aplikacji”, ale do dziś nie wiadomo, co dokładnie rozwijały. Fundacja Bits of Freedom Freedom, broniąca praw cyfrowych cyfrowych, twierdzi, że pod tym określeniem mogą się kryć budowane przez służby systemy sztucznej inteligencji. W Polsce o podobnych problemach dopiero zaczynamy rozmowę. rozmowę

    ±Od 2 sierpnia 2026 roku w całej Unii Europejskiej funkcjonuje nowe prawo: AI Act. Dostawcy i urzędy dostają mają obowiązki dotyczące przejrzystości, dokumentacji i nadzoru nad częścią systemów sztucznej inteligencji. Jedna strefa pozostaje jednak wyłączona: AI używana wyłącznie do celów wojskowych, obronnych lub bezpieczeństwa narodowego.

    ±Sprawa dotarła do ETPCz, bo polscy aktywiści wykorzystali nasze procedury, by wykazać, że w Polsce człowiek nie może się dowiedzieć, czy był obiektem inwigilacji, chyba że jego sprawa nie trafi do sądu. Osoba inwigilowana bez podstaw nie wie więc, co na jej temat zebrano i co się z tymi danymi dalej dzieje. Do czego używają ich służby.

  2. Treść

    ±Biznesowych administratorów danych obowiązują więc m.in. zasady dotyczące stałego analizowania ryzyka i wdrażania odpowiednich zabezpieczeń — organizacyjnych i technicznych. W przypadku służb niezbędne zaś stają się cywilne mechanizmy kontroli. Należy do nich m.in. prawo do informacji, że służby zbierały na nasz temat informacje, jeśli okaże się, że podejrzenia były bezpodstawne. Wtedy bowiem możemy nie tylko dowiedzieć się, co na nasz temat zebrano, ale też wyegzekwować prawo do zniszczenia tych informacji.