Czwarta edycja programu "Nasi w mundurach" jeszcze nie trafiła na antenę, a już wzbudza niemałe emocje. Wszystko za sprawą Daniela Martyniuka, syna króla disco polo, który miał być jedną z gwiazd nowego sezonu. Na planie programu był reporter "Faktu", nasz reporter, jednak nie zastał tam syna Zenka. Atmosfera na miejscu jest bardzo napięta. Jak przekazała w rozmowie z "Faktem" osoba z produkcji, takie szkolenie "jest dużą szansą i szkoda, że Daniel z niej nie skorzystał".
+— Szkolenie wojskowe, w dodatku przeprowadzane przez doświadczoną kadrę instruktorską, jest dużą szansą i szkoda, że Daniel z niej nie skorzystał — przekazała w rozmowie z "Faktem" osoba z produkcji. Jak dodała, nie spodziewali się po Danielu takiego zachowania.