Mateusz Morawiecki chce w Polsce służby deportacyjnej. "Żadne multikulti, totalna asymilacja"
+ Olga Semeniuk-Patkowska proponowała z kolei "warunki, które przyniosą ulgę wszystkim Polakom, którzy zdecydują się na powrót do Polski z emigracji". - Mówimy o 50 proc. obniżeniu PIT przez pierwsze pięć lat - oświadczyła.
+ - Do tego ulgi związane z wynajmem mieszkania czy wzięciem kredytu. To też jest bardzo ważny warunek, aby Polacy mogli wracać do Polski - wskazała Semeniuk-Patkowska.
+ - Nie możemy też ukrywać, że są nam potrzebne ręce kapitału zagranicznego. Mamy wiele dziedzin w gospodarce, które mają wakaty. Mówimy o branży transportowej, meblowej, branżowej. Mądry system powinien polegać na profilowaniu przez państwo, nie przez pośredniczące agencje, które często łamią prawo, naciągają prawo. Przede wszystkim wzięcie odpowiedzialności przez państwo za to, aby stworzyć profil zawodów pożądanych w Polsce, do których potrzebujemy kapitału zagranicznego, który będzie przygotowany pod względem językowym, zbliżony kulturowo - mówiła Semeniuk-Patkowska.
+ Głos zabrał również Łukasz Schreiber. - Być może trzeba zrobić referendum, zawiesić czasowo udział Polski w strefie Schengen, przynajmniej w lądowym wymiarze - uznał polityk.
+ - Mówimy też, że ma być powołany minister migracji i asymilacji, który będzie brał na siebie odpowiedzialność, by przedstawić limity pracowników spoza UE, którzy będę mogli przyjeżdżać, listy preferowanych zawodów - powiedział Schreiber.