Temat napiwków w gastronomii nieustannie budzi wielkie emocje. Ostatnio burzliwe dyskusje wywołują terminale, które podczas płatności proponują uiszczenie datku w wysokości nawet 15 proc. wartości rachunku. Jedni piszą "klikam 0 i nara", inni twierdzą, że to nieuczciwa presja na klienta. "Fakt" zapytał o sprawę UOKiK, a głos zabrał również Filip Chajzer, znany dziennikarz, a obecnie przedsiębiorca i twórca sieci lokali gastronomicznych. — To nie jest nacisk, to jest sugestia — mówi.
±Zupełnie inaczej na sprawę patrzy Filip Chajzer, znany prezenter i dziennikarz, a obecnie przedsiębiorca związany z branżą gastronomiczną.