Treść
± Kariera Nicka Kyrgiosa nie od dziś znajduje się na poważnym zakręcie. O Australijczyku od kilku lat jest głośniej głośno przede wszystkim za sprawą jego zachowania poza kortami tenisowymi. Polacy doskonale go kojarzą ze względu na zamieszanie związane z Igą Świątek, o którym wspominaliśmy na wstępie. Pomimo, że nasza rodaczka udowodniła swoją niewinność, 31-latek nie potrafiły potrafił się z tym pogodzić.
+ Iga Świątek "zmiotła" Diane Parry z kortu. Kibice chcą powtórki z rozrywki
+ Jak długi rozbrat z kortem czeka 31-latka? Tego póki co nie wiadomo. Sam zawodnik zabrał już głos w sprawie, wykorzystując media społecznościowe. "Przepraszam moich fanów, rodzinę, sponsorów i wszystkich bliskich mi ludzi. Przede wszystkim przepraszam dzieci, które mnie obserwują. Zdaję sobie sprawę, jaki przykład to daje, i jestem głęboko rozczarowany swoją postawą" - napisał między innymi. Następnie dodał, iż nie szuka wymówek, ale przedstawił trudną sytuację z jaką się zmaga.
+ "Ostatnie lata zmagań z kontuzjami mocno odbiły się na moim zdrowiu psychicznym i fizycznym. Moje ciało nie było w stanie sprostać temu, czego oczekiwał umysł, a pogodzenie się z faktem, że moja kariera zbliża się do końca, okazało się trudniejsze, niż kiedykolwiek przypuszczałem" - ogłosił. "Dobra wiadomość jest taka, że to zdarzenie stało się dla mnie sygnałem ostrzegawczym. Przez najbliższe 28 dni wycofuję się z mediów społecznościowych i życia publicznego, aby skupić się na pracy nad sobą" - zapowiedział.