Lead
Lead: Stuart K.-B., znany jako Stuu, usłyszał cztery zarzuty dotyczące przestępstw - dwa dotyczą rozpijania małoletnich, a dwa innych czynności seksualnych na tle seksualnym wobec szkodę osób poniżej 15. roku życia oraz rozpijania małoletnich.
Treść
− Stuart K.-B. został w środę przesłuchany w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Jak przekazał rzecznik prokuratury Piotr Skiba, podejrzany usłyszał zarzuty dotyczące czynności seksualnych na szkodę osób poniżej 15. roku życia oraz rozpijania małoletnich.
− Do zarzucanych mu czynów miało dochodzić w latach 2015-2018. Stuart K.-B. nie przyznał się do winy.
+ Stuart K.-B. został w środę przesłuchany w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. 34-latek został doprowadzony przez funkcjonariuszy stołecznej policji z Aresztu Śledczego Warszawa-Białołęka, gdzie przebywa po ekstradycji z Wielkiej Brytanii.
+ Przesłuchanie odbyło się w obecności dwóch z trzech obrońców podejrzanego. W jego trakcie śledczy formalnie przedstawili mu zarzuty dotyczące czynów, których miał dopuścić się między sierpniem 2015 a sierpniem 2018 roku.
+ - Czynności procesowe, które się odbyły, polegały na przedstawieniu zarzutów. Zarzuty dotyczą czynów, których miał się dopuścić w okresie od sierpnia 2015 roku do sierpnia 2018 roku - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.
+ Stuart K.-B. usłyszał łącznie cztery zarzuty. Dwa z nich dotyczą rozpijania małoletnich. Kolejne dwa dotyczą innych czynności seksualnych na szkodę osób poniżej 15. roku życia.
+ Jak wyjaśnił rzecznik prokuratury, za rozpijanie małoletniego grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo do dwóch lat pozbawienia wolności.
+ Najpoważniejsze z zarzucanych 34-latkowi czynów w czasie, gdy miało do nich dojść, były zagrożone karą od dwóch do 12 lat więzienia.
+ Te czyny, które są najpoważniejsze, czyli czynności seksualne na szkodę nieletnich poniżej 15. roku życia, w czasie, kiedy do nich dochodziło, były zagrożone karą pozbawienia wolności od lat dwóch do 12 - wyjaśnił prok. Skiba.
+ Rzecznik zaznaczył, że obecnie górna granica kary za takie przestępstwo jest wyższa i wynosi 15 lat. W przypadku Stuarta K.-B. zastosowanie mają jednak przepisy korzystniejsze dla podejrzanego, obowiązujące w okresie, którego dotyczą zarzuty.
+ Podejrzany nie przyznał się do zarzuconych mu czynów, odmówił składania wyjaśnień. Zakomunikował, że złoży wyjaśnienia po zapoznaniu się z materiałem dowodowym - poinformował prok. Piotr Antoni Skiba.
+ Prokuratura złożyła wniosek o dalsze stosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania. Posiedzenie sądu w tej sprawie ma odbyć się w czwartek, 20 sierpnia.
+ Stuart K.-B. przebywał w Wielkiej Brytanii, dlatego jego sprowadzenie do Polski wymagało przeprowadzenia procedury ekstradycyjnej. W połowie lipca brytyjski sąd odrzucił jego apelację i zdecydował, że może zostać wydany polskiemu wymiarowi sprawiedliwości.
+ 14 sierpnia 34-latek został przetransportowany do Warszawy, a następnie trafił do aresztu.
+ Postępowanie dotyczące Stuarta K.-B. jest związane ze sprawą określaną jako "Pandora Gate". Warszawska prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów w październiku 2023 roku.