±Wcześniej międzynarodowa agencja S&P Global obliczyła, że od stycznia do lipca ukraińskie siły zbrojne za pomocą ataków dronów unieruchomiły co najmniej 26 rafinerii ropy naftowej w Rosji. Siedem z nich nie przywróciło produkcji, a cztery kolejne zostały zamknięte w sierpniu. sierpniu – przypomina „The Moscow Times”.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- Lead
Ukraińcy trafili 19 sierpnia w kolejną rafinerię i wielkie zakłady materiałów wybuchowych w Rosji. Skala dronowych ataków na Rosję, do których sama się przyznaje, gwałtownie rośnie. Rosną też kolejki przed rosyjskimi stacjami benzynowymi.
Treść±Ukraińcy trafili 19 sierpnia w kolejną rafinerię i wielkie zakłady materiałów wybuchowych w Rosji. Skala dronowych ataków na Rosję, do których sama się przyznaje, gwałtownie rośnie. Rosną też kolejki przed rosyjskimi stacjami benzynowymi.
±W nocy 19 sierpnia ukraińskie drony przypuściły zmasowany atak na miasto Dzierżyńsk w obwodzie niżnonowogrodzkim. 800 km w linii prostej od granicy Ukrainy. Celem ataku były zakłady produkcji materiałów wybuchowych w Swierdłowie. To strategiczny zakład chemiczny i jeden z największych producentów materiałów wybuchowych w
Rosji,Rosji.±Ukraińskie drony trafiły dziś też
remontowanaw remontowaną po ostatnim ataku rafinerię w Ufie (1500 km w linii prostej). Poprzednio trafiona była na początku sierpnia.±17 sierpnia korespondenci Izwiestii skontrolowali 21 stacji benzynowych w Moskwie i obwodzie moskiewskim. Tylko siedem z nich sprzedawało AI-92, sześć AI-95, a pięć AI-98. »Nowa fala braków nastąpiła w wyniku ciągłych ataków i nieplanowanych remontów w rafineriach ropy
naftowej«–naftowej«" – wyjaśnił Igor Juszkow, główny analityk Narodowego Funduszu Bezpieczeństwa Energetycznego.±Wcześniej międzynarodowa agencja S&P Global obliczyła, że od stycznia do lipca ukraińskie siły zbrojne za pomocą ataków dronów unieruchomiły co najmniej 26 rafinerii ropy naftowej w Rosji. Siedem z nich nie przywróciło produkcji, a cztery kolejne zostały zamknięte w
sierpniu”.sierpniu.±W lipcu Ukraińcy zajmowali się głównie bombardowaniem magazynów giganta sprzedażowego Wildberries, w sierpniu ponownie zajęli się rafineriami: we wspomnianej Ufie, Saratowie, Syzraniu, Ilskim, Orsku, Saławacie, Niżniekamsku. Trafili też w terminal naftowy w Noworosyjsku i kilka magazynów paliw.
±I tu warto zwrócić uwagę na jedną rzecz: w Rosji nie ma RODO, które tworzy narzędzia ochrony prywatności. Dane osobowe są przechowywane i przetwarzane tak, by władzy i wielkiemu biznesowi było wygodnie, a nie bezpiecznie dla ludzi. Jeśli przy okazji tego ataku Ukraińcy przejęli dane klientów i dostawców, to nikt im tego w Rosji nie powie, tak jak
bymusiało by się to stać u nas – bo problem człowieka nie jest problemem władzy.±Władza robi wszystko, by zwalić
naza to winę na Ukrainę, a jednocześnie pokazać poddanym Putina, że sprawnie karze on sprawców. I to jest może powód, że Rosja, waląc w Ukrainę rakietami balistycznymi, stara się to robić tak, by pięknie paliło się i dymiło w telewizorze. Straty Ukrainy są makabryczne, codziennie giną tam ludzie. Ale Rosja atakuje Ukrainę także w celach propagandowych, co musi nieco ograniczać siłę rażenia. - Treść
±Jednak ujawnianie takich trafień jest już dla świadków niebezpieczne. Widać, że Moskwa na nich poluje: w rosyjskiej telewizji dużo jest teraz materiałów o „łapaniu szpiegów”.
Same scenkiScenki z brutalnym zatrzymywaniem i skuwaniem na ziemi młodych ludzi opatrywane są teraz nowym komentarzem. Zatrzymanym władza nie zarzuca już podpalenia wojenkomatu czy stacji transformatorowej, ale właśnie „przekazywanie danych” dla ukraińskich dronów. I to mogą być niestety osoby, które do tej pory potwierdzały trafienia.±I tu warto zwrócić uwagę na jedną rzecz: w Rosji nie ma RODO, które tworzy narzędzia ochrony prywatności. Dane osobowe są przechowywane i przetwarzane
dla wygodytak, by władzy iwielkiego biznesu.wielkiemu biznesowi było wygodnie, a nie bezpiecznie dla ludzi. Jeśli przy okazji tego ataku Ukraińcy przejęli dane klientów i dostawców, to nikt im tego w Rosji nie powie, tak jak by musiało się to stać u nas – bo problem człowieka nie jest problemem władzy.