← wróć
WP 2 obserwowane zmiany

Lewandowski i Rodowicz w kampanii za 7 mln zł. Lawina komentarzy

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

nagłówek lead akapit zmieniony zaobserwowano 19.08 17:30 · kopiuj link do tej zmiany
Nagłówek

Lewandowski i Rodowicz w spocie kampanii za 7 mln zł. W sieci burza Lawina komentarzy

Lead

Polska Organizacja Turystyczna ruszyła z wysokobudżetową kampanią "POLAND. More than you expected". Znani Polacy mają zachęcać w spotach zagranicznych turystów do odwiedzenia naszego kraju. Tymczasem zdania na temat... na...

Treść

± "Spot nie wiadomo...o wiadomo... o czym? Kiedy spotykam ludzi z zagranicy, doceniają w Polsce jedno: jest u Was bezpiecznie, czysto, a...Polki a... Polki są piękne. Turyści z Zachodu oczekują takich komunikatów. Tym grajmy = nie ma u nas burdelu, jak w Brukseli. Poczujesz się bezpieczniej niż w Berlinie i Paryżu" - pisze na X znany m.in. z audycji "Podróż bez Paszportu" Mateusz Grzeszczuk.

± Kawecki w długim wpisie dodaje również, że jego zdaniem: "Setki zdaniem "setki ministrów, dyrektorów akceptujących milionową wersję scenariusza zapewne wykastrowało ją do takiej oto, nijakiej formy. Spot niczym nieróżniący się od tysięcy podobnych spotów na świecie. Spójrzmy, jak robi to Szwajcaria. Wiem, że zrobić spot o kraju to ogromne wyzwanie. Ale da się".

akapit zmieniony akapit usunięty zaobserwowano 19.08 17:05 · kopiuj link do tej zmiany

Lewandowski i Rodowicz w spocie za 7 mln zł. W sieci burza

Treść

± Akcja promocyjna ruszyła we wtorek i powstała na zlecenie Ministerstwa Sportu i Turystyki. Jako pierwszą zaprezentowano reklamę Warszawy. W nagraniach pojawili się Robert Lewandowski, Jesse Eisenberg (amerykański aktor i reżyser polskiego pochodzenia, który w marcu ubiegłego roku otrzymał polskie obywatelstwo nadane przez prezydenta Andrzeja Dudę), Nikodem Rozbicki, Lech Wałęsa, Maryla Rodowicz czy Anja Rubik. Kampania startuje na pięciu zagranicznych rynkach z budżetem 7 mln zł. Celem promocji jest pokazanie Polski jako kraju pięknego, bezpiecznego i oferującego znacznie więcej, niż turyści mogliby się spodziewać.

± "Powstał nowy spot o Polsce. Lewandowski, Rubik i Jesse Eisenberg. Od lat nie potrafimy grać na niczym, poza sentymentem historycznym. Kopernik przeplatany z Chopinem i Curie. Bo historia skończyła się 150 lat temu. Tutaj otwarto się na tu i teraz. Zaproszono Lewandowskiego, Rubik i aktora Jesse Eisenberga. Bez pomysłu. Kolejny raz widać, że środki publiczne zostały wydane asekurancko. Setki ministrów, dyrektorów akceptujących milionową wersję scenariusza zapewne wykastrowało ją do takiej oto, nijakiej formy. Spot niczym nieróżniący się od tysięcy podobnych spotów na świecie. Spójrzmy, jak robi to Szwajcaria. Wiem, że zrobić spot o kraju to ogromne wyzwanie. Ale da się. Zabrakło w mojej ocenie czegoś. Być może wrażliwości Andrzeja Dragana Niemniej, Polska nie potrzebuje spotów zagranicznych. Potrzebuje tego, by diaspora za naszymi granicami miała potrzebę promowania nas a do tego Polska musi mieć na nią pomysł. Nie ma żadnego" asekurancko" - ocenia krytycznie prawnik Maciej Kawecki.

± Ekspert ds. social mediów Wojciech Kardyś pisze z kolei: "Wystartowała wysokobudżetowa kampania wizerunkowa Polski (za 6-7 mln zł) skierowana do Wielkiej Brytanii, Niemiec, USA, Włoch i Hiszpanii. W spocie roi się od znanych nazwisk: Robert Lewandowski, Jesse Eisenberg, Anja Rubik, Lech Wałęsa, Maryla Rodowicz oraz Nikodem Rozbicki (wciela się w postacie historyczne). Całość spina muzyka Radzimira Dębskiego (Jimka). No i co? No i sorry, ale wyszło jak zawsze". Ekspert podkreśla, że "twarze nie zastąpią pomysłu", bo "samo wrzucenie do jednego spotu Lewandowskiego, Eisenberga czy Rubik nie buduje opowieści/narracji o Polsce". Zwraca uwagę na konieczność grania na emocjach.

± W dalszej części wpisu Kardyś ocenia: "Wiedzieliście o tym, że aktor Jesse Eisenberg ma polskie korzenie i (od niedawna) obywatelstwo?! No przecież to jest idealny materiał na EMOCJONALNĄ, ciepłą, angażującą opowieść o powrotach do korzeni, zajadaniu się pierogami na polskiej wsi przy uśmiechniętej babci. Anja Rubik mogłaby promować polskie, zjawiskowe i dzikie plaże w Gdańsku z innymi polskimi przepięknymi kobietami, których widok zapiera dech w piersiach (EMOCJE). No i w końcu, dlaczego zabrakło dwóch, najbardziej angażujących osób w ostatnim czasie, gdzie jest Geralt z Rivii (który mógłby przechadzać się po majestatycznych Tatrach) czy Iga Świątek zajadająca się makaronem z truskawkami z naszych polskich upraw?" - pisze Kardyś, oceniając, że "dalej nie potrafimy wykorzystać naszego potencjału" i "Polskę stać na więcej". "Turystyka to dziś nie pomniki, historia i II wojna światowa. To ludzie, gościnność, emocje, instagramowe widoki, tiktokowe jedzenie". upraw?".

− Z jego oceną zgadza się dziennikarz Jakub Krupa. "Kompletnie bez pomysłu i scenariusza; zlepek historii, które się nie kleją. Stracona szansa, znowu" - komentuje.

+ Celem promocji jest pokazanie Polski jako kraju pięknego, bezpiecznego i oferującego znacznie więcej, niż turyści mogliby się spodziewać.

+ Kawecki w długim wpisie dodaje również, że jego zdaniem: "Setki ministrów, dyrektorów akceptujących milionową wersję scenariusza zapewne wykastrowało ją do takiej oto, nijakiej formy. Spot niczym nieróżniący się od tysięcy podobnych spotów na świecie. Spójrzmy, jak robi to Szwajcaria. Wiem, że zrobić spot o kraju to ogromne wyzwanie. Ale da się".

+ Ekspert podkreśla, że "twarze nie zastąpią pomysłu", bo "samo wrzucenie do jednego spotu Lewandowskiego, Eisenberga czy Rubik nie buduje opowieści/narracji o Polsce". Zwraca uwagę na konieczność grania na emocjach.

+ Kardyś jest zdania, że "dalej nie potrafimy wykorzystać naszego potencjału" i "Polskę stać na więcej". "Turystyka to dziś nie pomniki, historia i II wojna światowa. To ludzie, gościnność, emocje, instagramowe widoki, tiktokowe jedzenie" - ogłosił.