← Zawodnik MMA używa pięści, ale państwo też daje Ukraińcom wpie***l [WYWIAD]
OKO.press · ciche edycje po publikacji · oko.press ↗

Zawodnik MMA używa pięści, ale państwo też daje Ukraińcom wpie***l [WYWIAD]

2 zmiany po publikacji w ciągu 4 h 50 min: 10 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 19.08 o 17:31). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

19.08 17:30 21.08 11:20
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±To rama narracyjna, która ma budować przyjazną atmosferę, wpływać na postawy mieszkańców i stanowi stanowić rodzaj prewencji ataków. Jednocześnie, zapewnia wsparcie, jeśli do przemocy i dyskryminacji dojdzie. Prewencja, a nie gaszenie pożarów, jest kluczowa, w każdej materii, także tej społecznej.

    ±Nie trzeba wymyślać koła. Wrocław już dziś ma osobę, która odpowiada za relacje z pasażerami. Zaczęło się od próby rozwiązania problemu dostępności. ZTM prowadzi tam mediacje interesów z różnorodnymi grupami. Osoby na ze spektrum chcą mieć ciszę, osoby niewidzące – chcą mieć głośniej.

    ±W innych miastach te kwestie podlegają np. pod etykę. Ale wszystko to ma, póki co co, charakter wycinkowy, reaktywny, a tu nie ma drogi na skróty. Potrzeba podejścia systemowego, wzięcia tematu bezpiecznej mobilności – tak samo jak przestrzeni, edukacji, zdrowia czy kultury – całościowo, na serio.

    ±Marta Siciarek – od blisko 20 lat zajmuje się tematyką migracji i włączenia społecznego. Od 2019 współpracuje z Agencją Praw Podstawowych UE i podejmuje tematykę praw człowieka na poziomie lokalnym. Na rzecz migracji pracowała zarówno w sektorze publicznym (koordynacja pomorskiej polityki migracyjnej, polityki miejskie na rzecz integracji i równego traktowania) traktowania), jak i sektorze pozarządowym (zakładała m.in. Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek w 2012 roku oraz Instytut Miast Praw Człowieka w 2022). Obecnie pracuje krajowo i międzynarodowo, współtworząc platformę Human Rights in Practice. Współpracuje z samorządami nad testowaniem narzędzi praw człowieka w polityce publicznej.

  2. Treść

    ±Czyli według ciebie ksenofobia nie zaczyna się, gdy polityk z mównicy wzywa Ukraińców do powrotu do kraju, tylko wtedy gdy miejski ośrodek pomocy społecznej w dowolnej gminie, gminie zapomina, że z ich świadczeń i wsparcie wsparcia korzystają nie tylko polskie rodziny?

    ±Naprawdę nie ma drogi na skróty. Albo zmienimy paradygmat z języka pomocy na język praw, o którym mówi Agencja Praw Podstawowych, albo będziemy się dalej państwem, które systemowo wyklucza innych i propaguje ksenofobiczne postawy.

    ±Znakomitą ilustracją tego starego mindsetu są Centra Integracji Cudzoziemców, finansowane zresztą z funduszy unijnych unijnych. To pomysł budowy równoległej infrastruktury, dokąd wypycha się migrantów i ich potrzeby, żeby tylko nie wpuścić ich do miejskich instytucji. Dlaczego? Bo sobie niby nie poradzą? To zaprojektujmy je tak, żeby były przyjazne dla każdego. Płacę podatki, jestem człowiekiem — – mam prawo.

    ±W dyskusji o integracji często pada zdanie, że polityka państwa musi być skierowana do migrantów, ale i też Polek i Polaków.

    ±Sektor publiczny ma być dla każdego, ma działać w oparciu o standardy. Nie potrzebujemy teraz specjalnej usługi reedukacji Polek i Polaków, żeby odnajdywali się w wielokulturowym środowisku. Wystarczy, że każda instytucja w Polsce będzie miała usługi dla wszystkich, a nie tylko dla poinformowanych, poinformowanych albo sprytnych, albo tylko Polaków, albo osób wymagających szczególnego wsparcia.

    ±I to nie jest też tak, że nic się w Polsce nie zmienia. Urzędniczka z jednego z bardziej konserwatywnych urzędów w Polsce powiedziała mi, że gdy w latach 90. podnosiła, że toaleta musi być dostępna, ludzie się z niej śmiali. A teraz?