Iga Świątek znowu zagrała koncertowo. Polka awansowała do ćwierćfinału
− Świątek z Parry mierzyła się po raz drugi w karierze. Dwa lata temu pokonała Francuzkę 6:1, 6:1 w igrzyskach olimpijskich w Paryżu. We wcześniejszej rundzie 66. w rankingu 23-latka wygrała z rodaczką Lois Boisson 4:6, 6:4, 6:3.
+ Świątek awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Broniąca tytułu i rozstawiona z numerem siódmym polska tenisistka wygrała z Francuzką Diane Parry 6:3, 6:3.
+ Czytaj też: Magdalena Fręch postawiła się faworytce. Deszcz utrudniał grę
+ Świątek w sierpniu prezentuje swój najlepszy w tym sezonie tenis. Do Cincinnati przyjechała z Toronto, gdzie wywalczyła pierwszy w 2026 r. tytuł. Parry natomiast w rankingu zajmuje 66. miejsce i trudno było oczekiwać, że tak dysponowanej Polce sprawi większe kłopoty.
+ Francuzka zaczęła dobrze, bo od wywalczonego przełamania, ale Świątek odpowiedziała wygraniem czterech gemów z rzędu. Później w pierwszym secie walka toczyła się gem za gem.
+ Nieco emocji przyniósł jeszcze ostatni, w którym Polka serwowała na zwycięstwo w partii. Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa wykorzystała dopiero trzecią piłkę setową, a w międzyczasie musiała też bronić break pointa.
+ Drugi set również zaczął się gema dla Parry, natomiast Świątek tym razem odpowiedziała wygraniem aż pięciu kolejnych. Polka mogła szybciej zamknąć spotkanie, ale kilka błędów spowodowało, że rywalka odrobiła jedno przełamanie i zbliżyła się na 3:5. W kolejnym gemie Francuzka nie utrzymała jednak podania, co oznaczało wygraną Świątek.
+ Jej kolejną rywalką będzie w czwartek albo wiceliderka rankingu Kazaszka Jelena Rybakina, albo Rosjanka Diana Sznajder (14.). To oznacza, że Polka będzie miała okazję pomościć, którąś z rodaczek. W 3. rundzie bowiem Rybakina wygrała z Magdaleną Fręch, a Sznajder z Mają Chwalińską.