Nowa taryfa może być tylko przykrywką. Tak przestępcy żerują na informacyjnym chaosie
± Tym bardziej, bardziej że przeciętny odbiorca nie zna wszystkich szczegółów tych decyzji. Najczęściej zapamiętuje, że ceny lub zasady rozliczeń się zmieniają, co pokaże najbliższa faktura. Tę niepewność próbują wykorzystać przestępcy. Nie muszą wymyślać fikcyjnej instytucji ani zupełnie nowego programu. Wystarczy, że użyją pojęcia "nowa taryfa". Brzmi ono prawdopodobnie, ponieważ jest używane w mediach i oficjalnych komunikatach.
± Urzędowy język daje przestępcom przewagę. Odbiorca może uznać, że sprawa jest zbyt skomplikowana, aby samodzielnie ją ocenić. Zamiast szukać potwierdzenia, zaczyna więc stosować się do instrukcji nadawcy. Na rynku energii nietrudno wywołać takie zamieszanie. Na wysokość rachunku wpływa zarówno koszt zarówno zużytej energii, jak i jej dystrybucji. Zmiana jednego elementu nie musi więc oznaczać identycznej zmiany całej faktury.
± Podejrzanej wiadomości nie należy weryfikować za pomocą linku, numeru telefonu ani adresu odpowiedzi podanego przez nadawcę. Wszystkie te elementy mogą należeć do być częścią tego samego oszustwa i jedynie wzmacniać jego wiarygodność.
± Informacje o nowych taryfach najlepiej sprawdzić sprawdzać bezpośrednio na stronie PGE albo Urzędu Regulacji Energetyki. Jeżeli komunikat ma dotyczyć konkretnej umowy, klient powinien samodzielnie zalogować się do PGE eBOK lub aplikacji Moje PGE. To właśnie w aplikacji może zweryfikować swoje dane lub wygodnie opłacić fakturę fakturę.