← wróć
Dziennik.pl 1 obserwowana zmiana

Świątek najgorsze ma już chyba za sobą. "To było bardzo frustrujące" - Dziennik.pl

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

nagłówek lead akapit zmieniony akapit usunięty zaobserwowano 20.08 08:35 · kopiuj link do tej zmiany
Nagłówek

Świątek najgorsze ma już chyba za sobą. Tenisistka zdradziła, co ją frustrowało "To było bardzo frustrujące" - Dziennik.pl

Lead

Iga Światek ma po wraca na właściwe tory. Polka niedawno wygrała turniej w Toronto, a aktualnie jest coraz bliżej obrony tytułu w Cincinnati. Po zwycięstwie nad Francuzką Diane Parry 6:3, 6:3 w czwartej rundzie turnieju WTA 1000 awansowała do ćwierćfinału, w Cincinnati powiedziała, że w ostatnich miesiącach „czuła progres" swojej dyspozycji. - To było bardzo frustrujące, że którym zmierzy się z Jeleną Rybakiną z Kazachstanu. Patrząc na meczach nie do końca to było widać - przyznał polska tenisistka. obecną postawę naszej tenisistki wydaje się, ze najgorsze ma już za sobą. 25-latka zdradziła, co wcześniej frustrowało ją na korcie.

Treść

± - Na pewno te ostatnie mecze dały mi dużo pewności siebie, bo potrzebowałam paru wygranych z dziewczynami, z którymi przegrywałam w tym sezonie, a które nie są już w pierwszej „dziesiątce”. Więc "dziesiątce", więc faktycznie te mecze dużo mi dały. Teraz czuję więcej spokoju w głowie i mam poczucie, że w przypadku ciężkiej sytuacji na korcie będę miała więcej rozwiązań, aby sobie z nimi poradzić - podkreśliła Świętek.

± - Obecna postawa na korcie polskiej tenisistki przypomina tę, kiedy dominowała w kobiecym tenisie. Największy wpływ na tą zmianę ma praca, bo przez cały sezon bardzo się starałam. Często czegoś brakowało, lub nie układało się po mojej myśli, a czasami po prostu podejmowałam złe decyzje. Jednak czułam progres. To było bardzo frustrujące, że na meczach nie do końca to było widać. Wpływ na to ma praca, którą wykonuję z Darią Abramowicz oraz Francisco Rogiem, z którym pracuję od kwietnia. kwietnia - podkreśliła Świątek.

± - Potrzebowałam trochę czasu, aby się usestymatyzować w moim ciele i pamięci mięśniowej. Z kolei praca z Maćkiem Ryszczukiem cały czas jest taka sama, bo ciągle jestem w dobrej kondycji fizycznej. Potrzebowałam chwili, aby te aspekty zatrybiły i teraz czuję się dobrze. Korzystam z tego czasu i spokojnie rozgrywam swoje mecze. Nadal jestem gotowa na wyzwania i w tych dwóch ostatnich turniejach poszłam o krok do przodu - zadeklarowała Świątek.

− Obecna postawa na korcie polskiej tenisistki przypomina tę, kiedy dominowała w kobiecym tenisie.

− Impreza w Cincinnati jest praktycznie ostatnim sprawdzianem światowej czołówki przed wielkoszlemowym US Open w Nowym Jorku, który rozpocznie się 30 sierpnia.