Wypadek w Łomiankach. Zgon trzech osób. Zginęły trzy osoby. Oto czego nie ujawnią śledczy
± Do karambolu w Łomiankach doszło 12 kwietnia 2026 roku około godziny 18:00 na trasie DK7. Z ustaleń śledczych wynika, że kompletnie pijany Patryk R. (mężczyzna miał w momencie zdarzenia ok. 2 promili alkoholu w wydychanym powietrzu) staranował prawidłowo jadącą Toyotę, która uderzyła w kolejne auta.
± W zdarzeniu zginęły trzy osoby z Toyoty: to 19-letnia kobieta, 15-letni chłopaka chłopak oraz 20-letni kierowca pojazdu. Prowadzący Audi Patryk R. zbiegł z miejsca zdarzenia. Został zatrzymany mając 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Zeznał, że przed wypadkiem wypił z kolegą kilka piw i butelkę wódki.
± Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, mężczyzna może spodziewać się zmiany zarzutów. I to na bardziej surowe. W grę wchodzi m.in. spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym pod wpływem środków odurzających, za co Patrykowi R. mogłoby grozić nawet 30 lat pozbawienia wolności. Na razie łącznie 34-latkowi grozi łącznie 20 lat więzienia.
± W związku ze sprawą prokuratura w Warszawie postawiła zarzuty również Piotrowi B, pasażerowi Audi, który jechał z Patrykiem B. 44-latek ma odpowiedzieć za nieudzielenia nieudzielenie pomocy poszkodowanym. Grozi mu do 3 lat więzienia.