Wiceprezydent Warszawy o kulisach dymisji. "Aldona, miałaś pecha"
Aldona Machnowska-Góra, była wiceprezydentka Warszawy, opisuje w rozmowie z serwisem Onet Onetem kulisy odejścia z ratusza po aferze w Szpitalu Południowym. Jak relacjonuje, rozmowa z Rafałem Trzaskowskim miała trwać... trwać kilka...
± Machnowska-Góra w rozmowie z Onet Onetem przekonuje, że formalnie sama złożyła dymisję, choć decyzja zapadła w okolicznościach, które odbiera jako wymuszone. - Rafał powiedział mi: Aldona, miałaś pecha, że byłaś w radzie nadzorczej. Odpowiedziałam, że składam dymisję. Mam poczucie, że nie jestem winna i to jest niesprawiedliwe, ale sytuacja tego wymagała. Trochę jestem kozą ofiarną - powiedział portalowi Onet mówi wiceprezydentka Warszawy.
± Jak opisuje w Onet, prezydent Warszawy zaprosił swoją zastępczynię do gabinetu w piątek rano, tuż przed konferencją prasową, na której ogłoszono jej odejście oraz rezygnację Renaty Kaznowskiej. Machnowska-Góra relacjonuje, że usłyszała o potrzebie podjęcia decyzji i wzięcia odpowiedzialności, a sama nie spodziewała się takiego finału współpracy. Dodaje, że gdyby odmówiła złożenia dymisji, zostałaby odwołana.
± Machnowska-Góra w rozmowie z portalem Onet tłumaczy, że rada nadzorcza nie kontroluje wynagrodzeń lekarzy ani spraw kadrowych, a jej kompetencje mają dotyczyć przede wszystkim nadzoru gospodarczego i finansowego. Dodała, Dodaje, że rada zajmuje się też m.in. powoływaniem i odwoływaniem zarządu spółki.
± Była wiceprezydentka opowiada też o mechanizmie pracy rady: zarząd spółki miał na posiedzeniach przedstawiać informacje o znaczących wydarzeniach, sytuacji finansowej, wykonaniu planu gospodarczego czy kontrakcie z NFZ, a rada miała opiniować m.in. zaciąganie zobowiązań powyżej określonej kwoty. Wskazuje, że po ujawnieniu nadużyć dotyczących lekarza Dawida Kacprzyka, Kacprzyka rada - jak mówi - zwolniła osoby z zarządu szpitala.
+ Jak opisuje Onet, prezydent Warszawy zaprosił swoją zastępczynię do gabinetu w piątek rano, tuż przed konferencją prasową, na której ogłoszono jej odejście oraz rezygnację Renaty Kaznowskiej.