Treść
± Jak dowiedział się dziennik "Rzeczpospolita", polskie służby niemal natychmiast zainteresowały się tym pismem pod kątem zabezpieczenia ewentualnych śladów pozostawionych przez poszukiwanego. Szukano odcisków palców i materiału biologicznego. Badania potwierdziły, że na przesłanej dokumentacji (zarówno na liście, jak i kopercie) znajduje się DNA Marcina Romanowskiego. To znalezisko jednak wcale nie daje śledczym całkowitej pewności.
± Większość informatorów ze służb przychyla się do tezy o precyzyjnie zaplanowanej operacji uciekiniera. - Może to być przemyślana metoda, znana w kryminalistyce, jak np. red herring, czyli fałszywy trop. Chodzi o zmylenie organów ścigania w prowadzonym pościgu i ustaleniu miejsca pobytu - przekazały przekazują dziennikowi źródła.
± Współpracownik dodaje przy tym, że czas i zaawansowany sposób ukrywania się Marcina Romanowskiego świadczą o otrzymywaniu ogromnego wsparcia z zewnątrz.
± Służby bardzo ostrożnie podchodzą do nowych tropów wskazujących na Mołdawię, pamiętając niedawną kompromitację polskiej policji przy okazji fałszywego doniesienia o pobycie zbiega w klasztorze Dominikanów w Lublinie. W grudniu 2024 r. do budynku z użyciem dronów weszło uzbrojonych w długą broń sześciu funkcjonariuszy policji, podczas gdy poszukiwany Marcin Romanowski bezpiecznie przebywał i otrzymywał azyl polityczny na Węgrzech.
± Śledczy weryfikowali jednak potencjalne powiązania w Tyraspolu. W bliskim sąsiedztwie adresu z nadanej koperty znajduje się polska parafia zakonu Sercanów (do zgromadzenia tego należy inny z podejrzanych w aferze Funduszu Sprawiedliwości, ksiądz Michał Olszewski). Pełnomocnik zgromadzenia kategorycznie uciął jednak te doniesienia, przypominając, że sam Marcin Romanowski jest od lat wyłącznie członkiem Opus Dei.
± Z kolei obrońca polityka PiS, mecenas Bartosz Lewandowski, zasłaniając się tajemnicą obrończą, odmawia komentowania jakichkolwiek spekulacji. Domaga się jednak, by w tej sprawie sąd oficjalnie przesłuchał premiera Donalda Tuska (który zarzekał się na posiedzeniu rządu, że Romanowski "na 99 procent" proc." przebywa w Mołdawii) a także zażądał informacji zgromadzonych przez ABW i Agencję Wywiadu.