← Tragedia na Węgrzech. Kierowca polskiego autobusu zaprzecza. "Absolutnie nie. Proszę tego nie słuchać" - Dziennik.pl
Dziennik.pl · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.dziennik.pl ↗

Tragedia na Węgrzech. Kierowca polskiego autobusu zaprzecza. "Absolutnie nie. Proszę tego nie słuchać" - Dziennik.pl

2 zmiany po publikacji w ciągu 1 h 10 min: lead 2 razy, 1 akapit zmieniony, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 20.08 o 12:11). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

20.08 12:05 21.08 06:10
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 20.08
    lead · 1 akapit zmieniony
    Lead

    Grzegorzem Grzegorz Wojtoń, drugi kierowca autobusu, który miał wypadek na Węgrzech, opowiedział, co dokładnie działo się przed tragicznym zdarzeniem. Prowadzący autobus pan Robert miał zjeżdżać na parking, gdzie zastąpiłby go pan Grzegorz. Nie zdążyli się zamienić.

    Treść

    ±Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski Polaków wracających z pielgrzymki do Medziugorje (Bośnia i Hercegowina). 12 osób zginęło.

  2. 20.08
    lead · 1 akapit dopisany
    Lead

    Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 Grzegorzem Wojtoń, drugi kierowca autobusu, który miał wypadek na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski wracających z pielgrzymki do Medziugorje (Bośnia i Hercegowina). 12 osób zginęło. Węgrzech, opowiedział, co dokładnie działo się przed tragicznym zdarzeniem. Prowadzący autobus pan Robert miał zjeżdżać na parking, gdzie zastąpiłby go pan Grzegorz. Nie zdążyli się zamienić.

    Treść

    +Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski wracających z pielgrzymki do Medziugorje (Bośnia i Hercegowina). 12 osób zginęło.