Tragedia na Węgrzech. Kierowca polskiego autobusu zaprzecza. "Absolutnie nie. Proszę tego nie słuchać" - Dziennik.pl
Grzegorzem Grzegorz Wojtoń, drugi kierowca autobusu, który miał wypadek na Węgrzech, opowiedział, co dokładnie działo się przed tragicznym zdarzeniem. Prowadzący autobus pan Robert miał zjeżdżać na parking, gdzie zastąpiłby go pan Grzegorz. Nie zdążyli się zamienić.
± Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski Polaków wracających z pielgrzymki do Medziugorje (Bośnia i Hercegowina). 12 osób zginęło.