"Tusk napluł im w twarz". Jest alternatywna propozycja zmian w podatkach
± Drugą propozycją przedstawioną przez Morawieckiego jest zmniejszenie do połowy kosztów związanych z podatkiem od polskich obligacji dla osób, które w nie inwestują. - Chcemy, żeby Polacy inwestowali i oszczędzali jak najwięcej - uzasadniał polityk.
± Kolejnym pomysłem, który zaprezentował lider "Rozwój Plus", jest propozycja estońskiego formatu podatku Belki dla tych, którzy "nie mają nastu tysięcy zarobków, ale chcą 500-1000 zł inwestować co miesiąc, np. w polskie akcje, polską giełdę, różnego rodzaju papiery wartościowe" - tj. płacenie go podatku od zysków kapitałowych dopiero wtedy, kiedy zyski są wypłacane.
± - Punkt numer trzy trzy, i to jest moje absolutne zobowiązanie - podatek CIT. Wiem, jak złapać znowu za gardło, albo za ucho przynajmniej, korporacje międzynarodowe - mówił podczas czwartkowej konferencji.
+ - Jest to rozwiązanie, które będzie zakładało, że jeśli ktoś inwestuje w jakieś aktywo i sprzeda to aktywo z zyskiem, i nie będzie tych zysków wypłacał, ale będzie te środki reinwestował, to wówczas nie zapłaci podatku do momentu, w którym tych pieniędzy nie będzie chciał wypłacić, nie będzie chciał zrealizować i wypłacić tego zysku - wyjaśniał podczas konferencji poseł Robert Gontarz.