← wróć
WP 2 obserwowane zmiany

Wygenerowali raport przez AI? W sieci lawina komentarzy

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

akapit zmieniony zaobserwowano 20.08 15:30 · kopiuj link do tej zmiany

Wygenerowali raport przez AI? W sieci lawina komentarzy

Treść

± Co znajdziemy w tekście? Raport jest napisany polszczyzną, która w kilkunastu miejscach przestaje być polszczyzną. Rozdział o mocnych stronach Polaków nosi tytuł "Pracowitość i reziliencje" - od angielskiego "resilience", "resilience" (odporność), nieprzetłumaczonego.

± Raport podaje, że nagrodę Nobla otrzymało "5 Polaków", Polaków" i wymienia trzy noblistki: Marię Skłodowską-Curie, Wisławę Szymborską i Olgę Tokarczuk - zamykając wyliczenie skrótem "itp.".

± Wątpliwości budzi też przykład, na którym oparta jest główna rekomendacja raportu. Autorka przekonuje, że kraje, które wyszły z historycznej traumy, przestały budować na niej wizerunek, wizerunek i podaje Niemcy, które - jak pisze - "nie budują marki na temat Holocaustu, ale na temat 'German engineering'".

± "Przeczytałem ten raport. Tutaj nie ma wątpliwości - to jest AI slop. Właśnie przewaliliśmy 200 tys. zł publicznych pieniędzy, aby wygenerować to g***o. Brak słów. Nie wstyd Pani Barbaro Mróz-Gorgoń? Co to w ogóle ma być? Losowe przypisy, nieprawdziwe liczby, tekst rodem z chata GPT, ChataGPT, gdy ten jeszcze raczkował. Wywiady pogłębione z 24 osobami (w tym jedną z młodszego pokolenia). Ja się czuję, jakby ktoś napluł mi w twarz" - stwierdził dziennikarz związany z "Rzeczpospolitą" Radosław Ditrich.

± "Przeczytałem ten raport. Niestety, ale wszystko wskazuje na AI Slop. Najgorsze jest, że jest tam MNÓSTWO ewidentnych halucynacji i AI artefaktów. Jakim cudem nikt tego nie zauważył przed publikacją?! Jeszcze pal licho, gdyby to byl był po prostu jakiś kolejny raport, ale on kosztował 200k zł z publicznej kasy! Czekamy na oświadczenie, bo tego nie da się zignorować" - napisał publicysta Wojtek Kardyś.

lead akapit zmieniony akapit usunięty zaobserwowano 20.08 14:30 · kopiuj link do tej zmiany

Wygenerowali raport przez AI? W sieci lawina komentarzy

Lead

W serii czwartkowych wpisów na platformie X Sebastian Meitz z Instytutu Sobieskiego zarzucił, że Ministerstwo Sportu i Turystyki zapłaciło przekazało 200 tys. złotych w ramach zadania publicznego za zł na raport wygenerowany... o marce Polska, który podpisała pełnomocniczka rządu ds. promocji marki Polska Barbara Mróz-Gorgoń. W sieci pojawiła się lawina komentarzy -...

Treść

± Sprawę nagłośnił w czwartek Sebastian Meitz z Instytutu Sobieskiego. "Czy 'Markę Polska' ma nam wygenerować sztuczna inteligencja? Czy Ministerstwo Sportu i Turystyki zapłaciło 200 tys. złotych w ramach zadania publicznego za raport wygenerowany przez AI? Czy mogę prosić Panią Minister panią minister prof. Barbarę Mróz-Gorgoń o odniesienie się do tych pytań?" - napisał w czwartek w pierwszym z serii wpisów na platformie X Sebastian Meitz z Instytutu Sobieskiego. X.

± W podsumowaniu rozważań przekazał: Meitz zestawił trzy elementy sprawy. "Mamy panią profesor, w randze Sekretarza Stanu, sekretarza stanu, z funkcją pełnomocnika rządu ds. promocji marki Polska (Barbarę Mróz-Gorgoń - red.). Polska. Mamy też raport, w którym jest wskazana jako kierownik merytoryczny projektu i autor raportu. Mamy również 200 000 złotych, tys. zł, jakie Ministerstwo Sportu i Turystyki przekazało Stowarzyszeniu Konferencje i Kongresy w Polsce na realizację zadania publicznego 'Marka Polska Polska' - podstrategia turystyczna', dofinansowanego ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki na podstawie umowy nr 2025/0014/1251/UDOT/DT/BP/IS z dnia 5.06.2025 r.". turystyczna'" - napisał.

± "Coś czuję, że po tej nitce świeżo powstałe konto Pełnomocniczki Rządu pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski może nas wkrótce opuścić. Zapraszam do lektury porażającej nitki, jak rząd Tuska zachwycił się (i sowicie opłacił) bełkotem sztucznej inteligencji" - oświadczył poseł PiS Radosław Fogiel.

± "Przeczytałem ten raport. Niestety Niestety, ale wszystko wskazuje na AI Slop. Najgorsze jest, że jest tam MNÓSTWO ewidentnych halucynacji i AI artefaktów. Jakim cudem nikt tego nie zauważył przed publikacja?! publikacją?! Jeszcze pal licho, gdyby to byl po prostu jakiś kolejny raport, ale on kosztował 200k zł z publicznej kasy! Czekamy na oświadczenie, bo tego nie da się zignorować" - napisał publicysta Wojtek Kardyś.

± "Szlamo-raport wygenerowany przez AI za 200tys 200 tys. publicznych złotych... Nawet plagiat wymaga więcej wysiłku" - oznajmił też publicysta Krzysztof Wojczal.

− W kolejnych zwrócił on uwagę m.in. na wygląd przypisów, w których niejednokrotnie pojawiają się błędy, np. przed pustym numerem 18 i 19 pojawia się numer 1712, a następnie 2013. Zauważył również, że w bibliografii przy niektórych pozycjach widnieje anglojęzyczny skrót (n.d.) oznaczający brak daty. Odniósł się też m.in. do metodologii, ale i podstawowych błędów, takich jak opisy miast, w których wskazano, że Katowice znajdują się w "północnym centrum" (prawdopodobnie kraju).

− "Przeczytałem raport 'Polaków Portret Własny' wygenerowany albo przez sztuczną inteligencję albo przez prawdziwą sztuczną inteligencję, czyli idiotę. Tytuł to oczywisty plagiat ze wspaniałej, wielkiej wystawy Muzeum Narodowego w Krakowie z 1979 roku - 'Polaków portret własny', która do dziś wśród muzealników uchodzi za coś naprawdę wzorowego. W tekście, przez który nie da się łatwo przejść - język AI, CAPS LOCKI, jakaś sztuczna nowomowa, interpunkcja, jest kilka historycznych smaczków. Dla przykładu: Nobla otrzymało, według 'autorów' raportu, 5 Polaków (co jest oczywistą nieprawdą), po czym wymienia się trzy Noblistki i za nimi skrót 'itp.'. Innymi słowy, według tej narracji, Nobla otrzymały Skłodowska-Curie, Szymborska, Tokarczuk i tym podobne. Chwaląc się zdolnością Polaków do NADZWYCZAJNEJ MOBILIZACJI obok powstań narodowych (podane kilka dat), wymienia się powstanie warszawskie i 'Solidarność Wałęsy'. Nadto: po 123 latach rozbiorów (swoją drogą walczę w mojej książce jak lew z tymi '123 latami') i 45 latach komunizmu Polacy mają SYNDROM MARTYROLOGII i - uwaga - 'głębokie zakorzenienie w historii sufferingu'" - napisał historyk Krzysztof Kloc.

+ Barbara Mróz-Gorgoń jest sekretarzem stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki oraz pełnomocniczką rządu ds. promocji marki Polska. Zawodowo związana jest z Uniwersytetem Ekonomicznym we Wrocławiu, kieruje też Fundacją Marka Polska Think Tank. W kwestionowanym raporcie figuruje jako kierowniczka merytoryczna projektu i jedyna autorka.

+ W kolejnych wpisach Meitz punktował kolejne fragmenty. Zwrócił uwagę na przypisy, których numeracja rozsypuje się w całym dokumencie - zamiast kolejnych liczb pojawiają się odnośniki "1712" i "2013", a przypisy o numerach 18 i 19 są puste. Wskazał, że w bibliografii przy większości pozycji widnieje skrót "n.d.", oznaczający brak daty, przez co źródeł nie da się zweryfikować. Odniósł się też do metodologii badania i do błędów podstawowych - takich jak opis Katowic jako miasta leżącego w "północnym centrum" Polski.

+ Wirtualna Polska przeanalizowała cały dokument. Błędów jest znacznie więcej niż te, które wypunktowano w sieci.

+ Co znajdziemy w tekście? Raport jest napisany polszczyzną, która w kilkunastu miejscach przestaje być polszczyzną. Rozdział o mocnych stronach Polaków nosi tytuł "Pracowitość i reziliencje" - od angielskiego "resilience", nieprzetłumaczonego.

+ Młode pokolenie jest "polilingwalne". Startupy mają "wartościowanie" zamiast wyceny. Polscy przedsiębiorcy nie potrafią "zamarkować" swoich produktów. Chleb żytni to "tradycyjna chlebowość", archetyp Matki Polki to archetyp "guardianki", a trzy filary strategii to "aksjomy". Do tego dochodzą literówki, których nikt nie wyłapał: Polacy bywają wobec siebie "zadrośni" i "hejtercy", a lista walorów przyrodniczych kończy się punktem "Polskie płaskiz". Miejscami autorka przechodzi na angielski w środku polskiego zdania: "Despite rzeczywistych osiągnięć", "Creating 'Modern Polish Cuisine'", "Creating 'Polish Craftsmanship 2.0'".

+ Rekomendacja, żeby strategia marki miała poparcie "ponad-partyjne, bi-partisan", jest jednocześnie tautologią i kalką z systemu dwupartyjnego, którego w Polsce nie ma.

+ Bibliografia zamyka raport listą, z której nie da się zweryfikować niczego. Prawie każda pozycja ma adnotację "n.d." - bez daty.

+ Do tego bez tytułu konkretnego raportu, bez numeru strony i bez linku. Wpis brzmi po prostu: "OECD. (n.d.). FDI statistics; GDP statistics; innovation indicators". Albo: "Ministerstwo Sportu i Turystyki. (n.d.). Statystyki turystyczne oraz dane o walorach środowiskowych Polski".

+ To nie są źródła, tylko nazwy instytucji. Znacznie ważniejsze jest jednak to, czego na tej liście nie ma. Rdzeń raportu jest psychologiczny - mowa w nim o traumie zbiorowej, archetypach, syndromie impostora na poziomie narodowym i "zatrzaśnięciu się w tożsamości ofiary" - a w całej bibliografii nie figuruje ani jedna pozycja z psychologii.

+ Raport podaje, że nagrodę Nobla otrzymało "5 Polaków", i wymienia trzy noblistki: Marię Skłodowską-Curie, Wisławę Szymborską i Olgę Tokarczuk - zamykając wyliczenie skrótem "itp.".

+ Pominięci zostali Henryk Sienkiewicz, Władysław Reymont, Czesław Miłosz i Lech Wałęsa. Sama liczba też jest zaniżona: polskich noblistów jest siedmioro, a nagród osiem, ponieważ Skłodowska-Curie otrzymała dwie - z fizyki w 1903 r. i z chemii w 1911 r. W kolejnych punktach tego samego rozdziału raport pisze o "reżyserach znanych na całym świecie" i "artystach o międzynarodowych renomach", nie podając ani jednego nazwiska.

+ Wątpliwości budzi też przykład, na którym oparta jest główna rekomendacja raportu. Autorka przekonuje, że kraje, które wyszły z historycznej traumy, przestały budować na niej wizerunek, i podaje Niemcy, które - jak pisze - "nie budują marki na temat Holocaustu, ale na temat 'German engineering'".

+ Tymczasem rozliczenie z przeszłością, określane w Niemczech mianem Erinnerungskultur, jest jednym z filarów niemieckiej dyplomacji publicznej i elementem oficjalnego wizerunku państwa. Ten sam schemat argumentacyjny raport stosuje wobec Izraela, o którym pisze, że "buduje markę na innowacji technologicznej, nie przeszłości". Pamięć o Zagładzie pozostaje jedną z osi izraelskiej polityki historycznej i zagranicznej.

+ Historyk Krzysztof Kloc zwrócił uwagę na tytuł raportu. Jak zauważył, "Polaków portret własny" to nazwa głośnej wystawy Muzeum Narodowego w Krakowie z 1979 r., która wśród muzealników do dziś uchodzi za wzorcową. Wypunktował też błędy historyczne: Nobla według dokumentu otrzymało pięcioro Polaków, po czym wymienione są trzy noblistki i skrót "itp.". "Innymi słowy, według tej narracji, Nobla otrzymały Skłodowska-Curie, Szymborska, Tokarczuk i tym podobne" - napisał.

+ Wśród przykładów polskiej mobilizacji raport wymienia obok powstań narodowych "Solidarność Wałęsy", a największą wadą Polaków ma być "głębokie zakorzenienie w historii sufferingu".