Coraz głośniej wokół raportu. Człowiek Morawieckiego zapowiada
± W piątek nabrała tempa afera wokół kontrowersyjnego raportu przygotowanego przez profesor Barbarę Mróz-Gorgoń – niedawno powołaną pełnomocniczkę rządu Donalda Tuska do spraw promocji marki Polska. Raport zatytułowany "Polaków portret własny. Raport z badań DNA marki Polska", na którego okładce znalazł się logotyp Ministerstwa Sportu i Turystyki, wzbudził w sieci ogromne oburzenie. Dokument zawierał puste przypisy, błędy merytoryczne i anglojęzyczne wtrącenia. Eksperci, w tym Sebastian Meitz, przeanalizowali tekst w programach analitycznych i wykazali, że niemal w 90 procentach został on wygenerowany przez narzędzia sztucznej inteligencji.
± We wniosku skierowanym do prokuratury politycy precyzują, że szkoda na rzecz państwa wynosi "co najmniej 179 738,19 zł". Wskazują, że do wyłudzenia tej kwoty doszło poprzez celowe wprowadzenie ministerstwa w błąd co do "rzetelności realizacji zadania publicznego" oraz "przedłożenie nierzetelnych dokumentów". Kwota ta pokrywa się z wartością rozliczonej przez Ministerstwo Sportu i Turystyki umowy ze Stowarzyszeniem Konferencje i Kongresy, w ramach której pełnomocniczka miała uczestniczyć w projektach podwykonawczych (choć ministerstwo twierdzi, że opublikowany w sieci raport nie stanowił części tego rozliczenia).
+ Dokument zawierał puste przypisy, błędy merytoryczne i anglojęzyczne wtrącenia. Eksperci, w tym Sebastian Meitz, przeanalizowali tekst w programach analitycznych i wykazali, że niemal w 90 procentach został on wygenerowany przez narzędzia sztucznej inteligencji.
+ Kwota ta pokrywa się z wartością rozliczonej przez Ministerstwo Sportu i Turystyki umowy ze Stowarzyszeniem Konferencje i Kongresy, w ramach której pełnomocniczka miała uczestniczyć w projektach podwykonawczych (choć ministerstwo twierdzi, że opublikowany w sieci raport nie stanowił części tego rozliczenia).