Szukał ludzi do ataku na polityków. Media dotarły do wpisu Mikołaja T.
− Więcej informacji podamy za chwilę
+ W połowie sierpnia 2026 r. polskie służby wpadły na trop i błyskawicznie zatrzymały młodego mężczyznę w związku z bardzo niepokojącym wpisem zamieszczonym w internecie. Śledztwo przeciwko 23-letniemu Mikołajowi T. prowadzi Prokuratura Rejonowa Kraków-Śródmieście Wschód pod ścisłym nadzorem Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Mężczyzna jest oficjalnie podejrzany o publiczne przygotowywanie zamachu na grupę czołowych polskich polityków.
+ Do szczegółowej treści apelu dotarł "Onet". Według portalu 23-latek opublikował go w dyskusyjnej grupie w aplikacji Telegram noszącej nazwę "Broń palna Polska". Zatrzymany nie wskazał we wpisie konkretnych nazwisk ani precyzyjnej daty ataku, lecz skierował swoją ogromną frustrację w stronę obecnego i wieloletniego układu sił na polskiej scenie. Zwrócił się z dramatycznym pytaniem, czy osoby zebrane w tej grupie "byłyby w stanie zapisać się w kartach historii, oddając swoją wolność w imię narodu".
+ "Chciałbym autentycznie zebrać możliwie jak najwięcej osób do solidnie i rzetelnie zaplanowanego zamachu na kilkanaście osób z osobna które terroryzują nasz kraj. W panującym ponad 20 lat obecnym duopolu w takim tempie znikniemy z mapy na kolejne sto lat, nie zostanie po nas nic, nawet waluta, biorąc pod uwagę obecny stan rzeczy" - brzmiał wpis opublikowany przez "Onet". Mężczyzna zaznaczył w nim, że zależy mu wyłącznie na kontakcie od "poważnych ludzi", którzy wcześniej wnikliwie obserwowali to, co się dzieje, a "teraz mają po prostu dość".
+ "Więzienie niestety, mimo że i tak nigdy nie zostanie wymierzone, jest za słabą karą na niektóre z tych pomiotów" - podsumował swój mroczny wpis, kierując go do zgromadzonych fanów broni palnej.
+ Wpis został udostępniony na Telegramie na początku miesiąca (dokładnie 6 sierpnia). Dość szybko natknęli się na niego i zareagowali krakowscy policjanci wchodzący w skład Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC). Szybkie śledztwo cyfrowe doprowadziło ich do tożsamości autora. Okazał się nim 23-letni Mikołaj T., mieszkaniec województwa lubelskiego.
+ Do jego oficjalnego zatrzymania doszło 12 sierpnia. Ze względu na realną obawę ukrycia przez młodego mężczyznę na terenie swojej posesji przedmiotów mogących posłużyć do przeprowadzenia zapowiadanego, ewentualnego zamachu, do akcji włączono przewodnika z psem Straży Granicznej wyszkolonym do wyszukiwania broni palnej i materiałów wybuchowych.
+ Mimo tych działań w trakcie przeszukania na Lubelszczyźnie nie znaleziono żadnej broni. Funkcjonariusze zabezpieczyli na miejscu sprzęt komputerowy, telefony komórkowe, a także znalezione środki odurzające.
+ O motywach działania Mikołaja T. szczegółowo opowiedział podczas niedawnej konferencji prasowej przedstawiciel Prokuratury Okręgowej w Krakowie, potwierdzając wiarygodność udostępnionych przez "Onet" ustaleń dotyczących politycznego tła wpisu i samej grupy docelowej.
+ - Z treści wpisów 23-letniego Mikołaja T. wynikało, że jest on niezadowolony z rządów "duopolu" i w związku z tym planuje przeprowadzenie zamachu na czołowych polityków dwóch największych partii politycznych i zachęca innych uczestników grupy, na której pojawił się wpis, do dokonania zamachu. Zaniepokojenie służb wzbudziło również to, że grupa nosiła nazwę "Broń palna Polska" - tłumaczył działania podjęte przez śledczych prokurator Mariusz Boroń.
+ Dodał on, że Mikołaj T. celowo chciał, aby chętne, uzbrojone osoby same zgłaszały się do niego w celu współudziału w tej zbrojnej organizacji. Mikołaj T. nie zaprzeczał ustaleniom krakowskich organów ścigania. Na przesłuchaniach w prokuraturze oficjalnie przyznał się do zamieszczenia wpisu w internecie.
+ - Wyjaśniał, że nie chciał nikogo skrzywdzić, a wpisu w internecie dokonał "z głupoty" - przekazał podczas konferencji prokurator Mariusz Boroń.
+ Pomimo tłumaczeń o bezmyślności śledczy potraktowali wezwanie do politycznego ataku ze śmiertelną powagą. Oprócz zarzutów publicznego nawoływania do popełnienia przestępstwa, usłyszał on jedne z najcięższych zarzutów przewidzianych w polskim systemie prawnym – w tym zarzut przygotowania do przestępstw przeciwko pokojowi i podjęcia czynności zmierzających bezpośrednio do dokonania ludobójstwa.
+ Sąd pozytywnie rozpatrzył wniosek prokuratury i aresztował 23-latka na 30 dni. Ponadto śledczy wciąż czekają na opinie biegłych psychiatrów, którzy muszą wydać orzeczenie na temat jego ewentualnej poczytalności. Podejrzanemu grozi za te czyny wyrok do 20 lat pozbawienia wolności.