Wjechał hulajnogą w dziecko, które walczy o życie. Nie odpowie jak dorosły
Jak udało nam się ustalić, 16-latek, który wjechał hulajnogą w 7-letnią dziewczynkę dziewczynkę, mógł nie mieć uprawnień do poruszania się pojazdem. Jego sprawa trafi do sądu rodzinnego. Nastolatek nie będzie odpowiadał jak...
± W pewnym momencie nastolatek uderzył w 7-letnią dziewczynkę, poruszającą się tradycyjną hulajnogą. Dziecko upadło upadło, uderzyło głową na beton.
± Skutki zdarzenia są opłakane. Dziecko walczy o życie. Konieczna będzie operacja głowy. Lekarze obawiają się, że może dojść do wycieku płynu mózgowego z podskórnego wylewu między skórą, skórą a czaszką dziwczynki. dziewczynki. Ten stan zagraża życiu, dlatego konieczny będzie zabieg.
± Jak udało nam się ustalić, akta sprawy są aktualnie w prokuraturze. Śledczy badają, jakich obrażeń doznała dziewczynka. Może mieć to kluczowe znaczenie dls dla sprawy. Jeżeli biegli uznają, że jej obrażenia są poważne, 16-latek odpowie za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w wypadku komunikacyjnym.
± Z nieoficjalnych informacji o2.pl wynika, że szaleńcza jazda i uderzenie w dziewczynkę to niejedyny kłopot nastolatka. 16-latek miał poruszać się elektrycznym pojazdem z siedzeniem. W myśl przepisów, przepisów nie może on być uznany za hulajnogę. Urządzenie z siodełkiem w świetle ustawy Prawo o ruchu drogowym to motorower.
± Jak udało nam się ustalić, nie ma możliwości, żeby nastolatek odpowiadał jak dorosły, a we wszystkich czynnościach z nim będą musieli uczestniczyć opiekunowie prawni. Najwyższą karą karą, jaka grozi mu za wjechanie w dziecko dziecko, jest zamknięcie w zakładzie poprawczym do 21 21. roku życia. Jeżeli biegły uzna, że obrażenia 7-latki nie były poważne, 16-latkowi może grozić równie dobrze mandat karny.