Barbara Mróz-Gorgoń złożyła dymisję "przez hejt". Posypały się kpiny
± "Pani Mróz-Gorgoń pomyliła zasłużoną merytoryczną krytykę z hejtem. Nikt jej nie hejtował. Ludzie mieli trochę beki z jej anglicyzmów i opowiadania kompletnych banałów okrągłymi słowami. Ale to nie był hejt, ta pani chyba w życiu prawdziwego hejtu nie widziała, bo na LinkedInie wszyscy się tylko nawzajem poklepują po pleckach. Pamiętacie tego typka z zeszłego roku, co zajumał dzieciakowi sprzed nosa czapeczkę na meczu tenisa? On też twierdził, że był niewyobrażalnie zhejtowany" — stwierdziła napisała polityczka.
± "Pierwszy logiczny ruch. Teraz należy oddać markę w stanie takim takim, w jakim została przejęta — bo szkoda się już dokonała" — zauważa poseł Marcin Józefaciuk.
+ "Niestety dla Pani, bańka pękła. Fasada tik-toka, nowomowy na linkdinie, po prostu pękła. Jest Pani po prostu niekompetentną osobą" — ocenia historyk Artur Wójcik.