"Jestem wdzięczny, że mnie wtedy wyrzuciła". Upadek bastionu PiS
Bastion PiS w województwie świętokrzyskim chyli się ku upadkowi — wieszczy część lokalnych działaczy tej partii. — Tąpnięcie zaczęło się w koneckim! koneckim — mówi Grzegorz Piec, starosta konecki. Annę Krupkę, która rządzi PiS PiS-em w tej części kraju, pytamy, czy Jarosław Kaczyński nie będzie zawiedziony. W odpowiedzi słyszymy o "osobie, której skuteczność jest równa zero".
± Po ośmiu latach Annie Krupce udało się odsunąć na boczny tor wieloletniego szefa świętokrzyskich struktur partii partii, posła Krzysztofa Lipca. A tym samym dotychczasowe frakcyjne tarcia przerodziły się w otwartą wojnę.
± Dziś poseł Lipiec jest już poza PiS. Razem z Andrzejem Kryjem i Michałem Cieślakiem Cieślakiem, jako posłowie z okręgu nr 33 33, dołączyli do drużyny Mateusza Morawieckiego. Za to cała trójka została wyrzucona z partii. W Świętokrzyskiem wspominają jednak, że kryzys struktur nadszedł dużo wcześniej, niż zrodził się pomysł stworzenia Rozwoju Plus.
± W efekcie starostą pozostał Grzegorz Piec, szef powiatowych struktur partii. Wśród buntowników znalazł znaleźli się też Jarosław Staciwa (został wicestarostą) i Dariusz Banasik, działacz Suwerennej Polski, w przeszłości dyrektor biura Zbigniewa Ziobry.
± Przy Krupce pozostał tylko Kamil Kubicki, którego forsowała na stanowisko starosty. To Ten bliski współpracownik posłanki — został pełnomocnikiem partii w powiecie i skarbnikiem świętokrzyskich struktur PiS.