Oto kluczowa przewaga Igi Świątek przed walką o finał. Rywalka ma kłopot
± Mimo wszystko różnicy w obciążeniu nie sposób zignorować. Gdy Pegula musiała przetrwać kolejny trzysetowy bój i zastanawiać się, co dzieje się z jej organizmem, Świątek zakończyła swój ćwierćfinał, zanim ten na dobre się rozpoczął. Jak łatwo wyliczyć, zawodniczka znad Wisły Wisły, w Cincinnati łącznie grała aż o ponad dwie godziny mniej niż jej najbliższa oponentka.
± To tym ważniejsze, że od początku turnieju w Toronto Toronto, Polka bez przerwy pozostaje w trybie meczowym. Najpierw zdobyła tytuł w Kanadzie, a teraz jest o jedno zwycięstwo od kolejnego finału. Sama podkreślała, że dobrze znosi ostatnie tygodnie m.in. dlatego, że jest wypoczęta i potrafi szybko kończyć mecze. A przecież doskonale pamiętamy, że jeszcze niedawno wszystko wyglądało zupełnie inaczej i po Wimbledonie potrzebowała tygodnia wakacji, aby się zresetować. Jak widać, ta decyzja przyniosła błyskawiczny efekt.