← wróć
Fakt 3 obserwowane zmiany

Boćki na Podlasiu. 4-latek został potrącony przez ojca, a to nie koniec dramatu

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

Część szerszego pokrycia
Potrącenie czteroletniego dziecka w Boćkach
zobacz pełne wydarzenie →
lead zaobserwowano 22.08 09:50 · kopiuj link do tej zmiany

Boćki na Podlasiu. 4-latek został potrącony przez ojca, a to nie koniec dramatu

Lead

W podlaskich Boćkach wszyscy mówią o sprawie Eugeniusza S., który w przeciągu ciągu trzech lat doprowadził do dwóch tragedii: najpierw incydentów, z których jeden skończył się tragicznie. Najpierw najechał śmiertelnie na swe 10-miesięczne dziecko, a ostatnio zranił... 1...

lead akapit zmieniony zaobserwowano 22.08 09:30 · kopiuj link do tej zmiany

Boćki na Podlasiu. 4-latek został potrącony przez ojca, a to nie koniec dramatu

Lead

W podlaskich Boćkach wszyscy mówią o sprawie Eugeniusza S., który w przeciągu trzech lat doprowadził do dwóch tragedii. Najpierw tragedii: najpierw najechał śmiertelnie na swe 10-miesięczne dziecko, a ostatnio zranił...

Treść

± Mężczyzna z Boćków, który ukrywał obecną partnerkę, po stracie młodszego syna nie poniósł konsekwencji swego roztargnienia. Uznano to za nieszczęśliwy wypadek. Ojca nie ukarano ze względu na jego traumę. Teraz może być inaczej, bo Eugeniusz S. już drugi raz nie wykazał się ostrożnością podczas prowadzenia pojazdu na terenie swej posesji. Do ostatniego zdarzenia doszło w niedzielę, 16 sierpnia. Mężczyzna cofał przyczepą na swojej posesji i potrącił wówczas 4-letniego synka. Chłopiec natychmiast trafił do szpitala w Białymstoku. Stan dziecka był na szczęście stabilny, nie wymagał operacji i już cztery dni po wypadku malec wrócił pod opiekę rodziny.

lead akapit zmieniony zaobserwowano 22.08 08:50 · kopiuj link do tej zmiany

Boćki na Podlasiu. 4-latek został potrącony przez ojca, a to nie koniec dramatu

Lead

Wstrząsające wydarzenia w niewielkich W podlaskich Boćkach wszyscy mówią o sprawie Eugeniusza S., który w przeciągu trzech lat doprowadził do dwóch tragedii. Najpierw najechał śmiertelnie na Podlasiu. Kilka dni temu 4-letni chłopiec został potrącony przez własnego ojca autem. Na szczęście przeżył, ale to nie koniec dramatów tej rodziny. ... swe 10-miesięczne dziecko, a ostatnio zranił...

Treść

± Do ostatniego zdarzenia doszło w niedzielę, 16 sierpnia. 47-letni Eugeniusz S. Mężczyzna cofał przyczepą na swojej posesji, kiedy doszło do tragedii — posesji i potrącił wówczas 4-letniego synka. Chłopiec natychmiast trafił do szpitala w Białymstoku. Stan dziecka był na szczęście stabilny, nie wymagał operacji i już cztery dni po wypadku malec wrócił pod opiekę rodziny.

± To nie pierwszy taki dramat w tej rodzinie. Prawie trzy lata temu, temu na tej samej posesji, posesji Eugeniusz S. potrącił swoje 10-miesięczne dziecko. Niestety, wtedy maluszka niemowlęcia nie udało się uratować. Wtedy sąd Sąd potraktował wówczas mężczyznę wyjątkowo łagodnie ze względu na traumę, jaką przeżył. Dziś 47-latek usłyszał kolejne zarzuty, zarzuty w prawie identycznej bardzo podobnej sprawie.

± — Już trafiła do Zakładu Karnego. zakładu karnego. W związku z jej pobytem na posesji Eugeniusz S. usłyszał kolejny zarzut, tym razem utrudniania postępowania karnego — mówi "Faktowi" prok. Naumczuk.

+ Kobietę zlokalizowano między belami siana w pomieszczeniu gospodarczym należącym do 47-letniego Eugeniusza S. Szybko odkryto, że po pijanemu spowodowała kiedyś inny wypadek i była za niego skazana na więzienie. Wszystko dlatego, że wypadek był śmiertelny. Zginął wówczas jej 3-letni synek.