← wróć
OKO.press 2 obserwowane zmiany

Beaty Pawlikowskiej groźne nieprawdy o chorobach i lekach

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

Część szerszego pokrycia
Beaty Pawlikowskiej wypowiedzi o lekach
zobacz pełne wydarzenie →
akapit zmieniony zaobserwowano 22.08 16:30 · kopiuj link do tej zmiany

Beaty Pawlikowskiej groźne nieprawdy o chorobach i lekach

Treść

± Ten mechanizm opisał po raz pierwszy w 1971 roku (na łamach „Nature New Biology”) brytyjski farmakolog John Vane. W 1982 roku on oraz dwóch szwedzkich uczonych, uczonych Sune Bergström i Bengt Samuelsson, otrzymali za badania nad rolą prostaglandyn Nagrodę Nobla z medycyny. Mechanizm ten opisano później w dziesiątkach, jeśli nie setkach tysięcy, prac naukowych.

± Dziś już raczej nie szuka się leków metodą prób i błędów, błędów jak dekady temu. Zwykle wiadomo lub są mocne podejrzenia, co w danym schorzeniu w organizmie szwankuje. To pozwala szukać leku dopasowanego do danego receptora w komórkach. Trzymając się analogii kluczy i zamków, nikt dziś nie otwiera niczego wytrychem. Mamy wystarczającą wiedzę, która pozwala dopasować klucze mniej lub bardziej precyzyjnie do odpowiednich zamków. W przypadku nowszych leków mechanizm działania jest zwykle znany od razu.

± Dla porównania, porównania – ten współczynnik dla statyn w profilaktyce zawału serca wynosi 39, a kolejnego udaru lub zawału – 60. “Mimo tych liczb nikomu nie przychodzi do głowy, że nie warto stosować statyn”, dodawał prof. Sobów. Nawet jeśli statyny nie pomagają każdemu, ich przepisywanie ma głęboki sens z epidemiologicznego punktu widzenia, bo pozwalają uniknąć tysięcy przypadków chorób układu krążenia w skali kraju.

akapit zmieniony zaobserwowano 22.08 16:20 · kopiuj link do tej zmiany

Beaty Pawlikowskiej groźne nieprawdy o chorobach i lekach

Treść

± Podróżniczka i celebrytka twierdzi, że unika leków, bo nie są znane skutki ich działania na organizm. Po pierwsze, sam sama przyjmowała leki przeciwbólowe w szpitalu. Po drugie, każdy lek jest badany setki razy, a skutki ich działania są dobrze poznane. poznane

± Przeciwbólowe leki opioidowe działają na ośrodkowy układ nerwowy, blokując przesyłanie sygnałów o bólu. Konkretniej: zamykają kanału kanał wapniowy i otwierają kanał potasowego potasowy w receptorach opioidowych, co prowadzi do zmniejszenia przewodnictwa komórkach nerwowych w rogach tylnych rdzenia kręgowego (cytuję za pracą w „Nowa Medycyna – Ból i Opieka Paliatywna” z 1999 roku). Nie usuwają przyczyny bólu.

± Wiemy też, że większość leków z grupy NSAID oraz paracetamol jest toksyczna dla psów i kotów, bo ich organizmy wytwarzają niewiele enzymu (transferazy glukuronowej), które który je rozkłada. U nich tak zwany margines terapeutyczny, czyli różnica między dawką leczniczą a toksyczną, jest bardzo wąski i dawki przewidziane dla ludzi mogą im poważnie zaszkodzić. Są natomiast stosunkowo bezpieczne dla roślinożerców, którzy muszą stale rozkładać szkodliwe związki zawarte w roślinach i tego enzymu produkują pod dostatkiem.

± Chcecie powiedzieć „leki nie działają” kobiecie, u której zdiagnozowano właśnie chorobę afektywną, skazać ją na cierpienie w fazie depresji, wyczerpanie w fazie manii, a dziecko na to, że będzie głodne, zaniedbane, przerażone tym, co dzieje się z mamą, zmuszone do przedwczesnego wejścia w rolę opiekuna?