−Jednocześnie prokuratura w Świdnicy prowadzi śledztwo dotyczące działalności DIOZ. Postępowanie dotyczy licznych zawiadomień osób pokrzywdzonych działalnością organizacji. Instytucja oskarżana jest m.in. o "przywłaszczanie zwierząt".
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- 22.083 akapity zmienione · 2 akapity usunięte · 3 akapity dopisaneTreść
±
WozacyGórale, którzy dalej chcą wykorzystywać konie do przewożenia turystów, wcześniej apelowali o ochronę porządku podczas zapowiadanegoprotestu.protestu - czyli możliwość przejazdu. Aktywiści chcieli z kolei, by w sobotę wstrzymać ruch na szlaku i nie dopuszczać zaprzęgów do przewozu turystów.±Przedstawiciele Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt ogłosili, że planują sami uruchomić przewozy na tej trasie. Zamierzają podważyć obecne
regulacje i dążyć doregulacje, chcą zastąpienia koni pojazdami elektrycznymi.±Jednocześnie prokuratura w Świdnicy prowadzi śledztwo dotyczące działalności DIOZ. Postępowanie dotyczy licznych zawiadomień osób pokrzywdzonych działalnością organizacji. Instytucja oskarżana jest m.in. o
przywłaszczanie zwierząt, a do służb zgłosili się pokrzywdzeni z całej Polski."przywłaszczanie zwierząt".−Policja rozdzieliła zgromadzenia i wyprowadziła z drogi osoby ignorujące polecenia funkcjonariuszy. Jak wynika z informacji RMF FM, na miejsce przyjechali nie tylko działacze organizacji prozwierzęcych, ale też grupy wspierające fiakrów z Podhala.
−Starosta tatrzański zapowiedział, że droga nie zostanie zamknięta. Tego dnia wozy konne kursowały normalnie, co potwierdza utrzymanie dotychczasowych zasad do czasu wejścia zapowiadanych zmian - podkreśla RMF FM.
+Policja wydała polecenie protestującym, aby przestali blokować trasę. Na miejscu było wielu dziennikarzy i gapiów. Protestujący nie reagowali na polecenia policji, mundurowi zaczęli usuwać ich z trasy siłą. Doszło do szarpaniny, na udostępnionych w internecie nagraniach słychać krzyki.
+Protestujący podkreślali, że ich zdaniem nie ma miejsca na dyskusję z góralami. Trzymali transparenty m.in. z wizerunkiem Jana Pawła II i hasłem "papież chodził po górach a nie jeździł" czy "żądamy likwidacji transportu konnego".
+Między góralami a protestującymi doszło też do kłótni. Obie strony czuły się atakowane. "Przyszliście się wyładować na koniach i góralach" - mówił jeden z nich do protestujących. Protestujący bronili się, że ich zgromadzenie było legalne. "Ochłońcie, emocje na bok. (...) Uspokój się!" - apelował inny góral obecny na miejscu.
- Lead
Na drodze do Morskiego Oka
doszłomiał miejsce protest osób sprzeciwiających się wykorzystywaniu koni dokolejnej pikiety przeciw transportowi konnemu, zakończonej interwencją policji. Funkcjonariusze usunęli część protestujących z jezdni po zignorowaniu poleceńprzewożenia turystów. Na miejscu pojawiła się policja -informuje RMF FM.protestujący blokowali drogę, uniemożliwiając pracę...