← Protest przeciwko transportowi konnemu do Morskiego Oka
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Interwencja policji na drodze do Morskiego Oka. Pikieta aktywistów i kontrmanifestacja

3 zmiany po publikacji w ciągu 50 min: lead raz, 3 akapity zmienione, 3 usunięte, 3 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (4 zapisy, pierwszy 22.08 o 11:40). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

22.08 11:40 22.08 17:30
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    −Jednocześnie prokuratura w Świdnicy prowadzi śledztwo dotyczące działalności DIOZ. Postępowanie dotyczy licznych zawiadomień osób pokrzywdzonych działalnością organizacji. Instytucja oskarżana jest m.in. o "przywłaszczanie zwierząt".

  2. 22.08
    3 akapity zmienione · 2 akapity usunięte · 3 akapity dopisane
    Treść

    ±Wozacy Górale, którzy dalej chcą wykorzystywać konie do przewożenia turystów, wcześniej apelowali o ochronę porządku podczas zapowiadanego protestu. protestu - czyli możliwość przejazdu. Aktywiści chcieli z kolei, by w sobotę wstrzymać ruch na szlaku i nie dopuszczać zaprzęgów do przewozu turystów.

    ±Przedstawiciele Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt ogłosili, że planują sami uruchomić przewozy na tej trasie. Zamierzają podważyć obecne regulacje i dążyć do regulacje, chcą zastąpienia koni pojazdami elektrycznymi.

    ±Jednocześnie prokuratura w Świdnicy prowadzi śledztwo dotyczące działalności DIOZ. Postępowanie dotyczy licznych zawiadomień osób pokrzywdzonych działalnością organizacji. Instytucja oskarżana jest m.in. o przywłaszczanie zwierząt, a do służb zgłosili się pokrzywdzeni z całej Polski. "przywłaszczanie zwierząt".

    −Policja rozdzieliła zgromadzenia i wyprowadziła z drogi osoby ignorujące polecenia funkcjonariuszy. Jak wynika z informacji RMF FM, na miejsce przyjechali nie tylko działacze organizacji prozwierzęcych, ale też grupy wspierające fiakrów z Podhala.

    −Starosta tatrzański zapowiedział, że droga nie zostanie zamknięta. Tego dnia wozy konne kursowały normalnie, co potwierdza utrzymanie dotychczasowych zasad do czasu wejścia zapowiadanych zmian - podkreśla RMF FM.

    +Policja wydała polecenie protestującym, aby przestali blokować trasę. Na miejscu było wielu dziennikarzy i gapiów. Protestujący nie reagowali na polecenia policji, mundurowi zaczęli usuwać ich z trasy siłą. Doszło do szarpaniny, na udostępnionych w internecie nagraniach słychać krzyki.

    +Protestujący podkreślali, że ich zdaniem nie ma miejsca na dyskusję z góralami. Trzymali transparenty m.in. z wizerunkiem Jana Pawła II i hasłem "papież chodził po górach a nie jeździł" czy "żądamy likwidacji transportu konnego".

    +Między góralami a protestującymi doszło też do kłótni. Obie strony czuły się atakowane. "Przyszliście się wyładować na koniach i góralach" - mówił jeden z nich do protestujących. Protestujący bronili się, że ich zgromadzenie było legalne. "Ochłońcie, emocje na bok. (...) Uspokój się!" - apelował inny góral obecny na miejscu.

  3. Lead

    Na drodze do Morskiego Oka doszło miał miejsce protest osób sprzeciwiających się wykorzystywaniu koni do kolejnej pikiety przeciw transportowi konnemu, zakończonej interwencją policji. Funkcjonariusze usunęli część protestujących z jezdni po zignorowaniu poleceń przewożenia turystów. Na miejscu pojawiła się policja - informuje RMF FM. protestujący blokowali drogę, uniemożliwiając pracę...