Iga Świątek krzyczała, frustrowała się i choć walczyła do samego końca, odrabiając stratę partii, to koniec końców przegrała w półfinale prestiżowego turnieju WTA 1000 w Cincinnati z Jessicą Pegulą. To oznacza, że nie wygra drugiego "tysięcznika" z rzędu. A zmarnowany punkt przegrany przy piłce setowej będzie jej się śnił przez wiele miesięcy.
±Kilka chwil później Amerykanka dopełniła dzieła. Pewnie utrzymała własne podanie i zamknęła spotkanie, wykorzystując pierwszą piłkę meczową. Co ciekawe, łącznie obie tenisistki popełniły aż... 106 niewymuszonych błędów — 51 Pegula, a 55 Świątek.