← Pomyłka przy testach syren alarmowych
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Wycie syren obudziło mieszkańców. Służby przyznają się do błędu

2 zmiany po publikacji w ciągu 30 min: 1 akapit zmieniony, 3 usunięte, 3 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 23.08 o 08:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

23.08 08:50 23.08 15:50
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 23.08
    1 akapit zmieniony · 2 akapity usunięte · 3 akapity dopisane
    Treść

    ±W niedzielę, 23 sierpnia 2026 r., sierpnia, mieszkańców części województwa lubelskiego obudziło niespodziewane wycie syren alarmowych. Dźwięk był słyszalny tuż przed godziną 7:00 rano, przede wszystkim w rejonie Zamościa oraz Biłgoraja. Ciągły sygnał trwający trzy minuty w normalnych warunkach oznaczałby odwołanie wcześniejszego alarmu.

    −"To była pomyłka" - poinformowały służby w krótkim komunikacie, do którego dotarli dziennikarze.

    −Centrum kryzysowe wojewody lubelskiego błyskawicznie zareagowało na zaistniałą sytuację, aby uniknąć paniki wśród mieszkańców. Urzędnicy zapewniają obywateli, że nie ma najmniejszych powodów do obaw ani niepokoju, a sytuacja w regionie jest całkowicie bezpieczna.

    +Prezydent Zamościa i służby wojewody uspokajają

    +Aby błyskawicznie uciąć domysły i zapobiec niepotrzebnej panice wśród obywateli, głos w sprawie natychmiast zabrał prezydent Zamościa Rafał Zwolak, publikując oficjalny komunikat w mediach społecznościowych. Samorządowiec przytoczył w nim wypowiedź rzecznika prasowego wojewody lubelskiego.

    +"Był to sygnał ciągły, a więc odwołujący alarm. Nie ma żadnego powodu do niepokoju. Za zaistniałą sytuację wszystkich zaniepokojonych mieszkańców przepraszamy" - zapewnił w oświadczeniu rzecznik Marcin Bubicz, którego słowa przywołał prezydent miasta, potwierdzając, że bezpieczeństwo w regionie nie jest w żaden sposób zagrożone.