Tragiczny wypadek w Krakowie. Nowe informacje. "Kolejne dni będą decydujące"
Prawdopodobną przyczyną tragicznego wypadku, do którego doszło w sobotę w centrum Krakowie, było niedostosowanie prędkości przez kierowcę była nadmierna prędkość kierowcy — informuje TVN24. wynika ze wstępnych ustaleń śledczych. Mężczyzna, który potrącił spacerującą chodnikiem rodzinę, został zatrzymany i najprawdopodobniej usłyszy zarzuty. zatrzymany. W wypadku zginęło dwoje dorosłych, a roczne dziecko walczy o życie w szpitalu.
− — Mężczyzna, który kierował samochodem, jechał od placu Bohaterów Getta i wypadł z zakrętu. Strażacy przekazali w rozmowie z TVN24, że wstępnie wygląda na to, że samochód nie dostosował prędkości i jechał za szybko.
− Poza kierowcą w aucie podróżowały cztery osoby. — To wszystko to młodzi ludzie od 20 do 26 lat — przekazał reporter TVN24. Kierowca był trzeźwy, ale pobrano mu krew do badań, by sprawdzić, czy nie był pod wpływem innych substancji. Mężczyzna został zatrzymany i najprawdopodobniej usłyszy zarzuty.
+ Jak informuje Polska Agencja Prasowa, 26-letni Hubert B., kierowca Volkswagena, od soboty przebywa w policyjnym pomieszczeniu zatrzymań. Policja przeprowadzi z nim czynności. Prawdopodobnie jeszcze w niedzielę zostanie doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Kraków-Podgórze, gdzie może usłyszeć zarzuty.
+ W samochodzie, który spowodował wypadek, oprócz 26-letniego kierowcy podróżowało trzech pasażerów w wieku od 27 do 28 lat. Wszyscy są mieszkańcami województwa podkarpackiego.
+ Alkomat nie wykazał obecności alkohol w powietrzu wydychanym przez kierowcę. Pobrana została mu krew do badań celem stwierdzenia alkoholu i substancji niedozwolonych.