← Zeznania Przemysława Krala w prokuraturze
TVP Info · zmienił nagłówek po publikacji · www.tvp.info ↗

Szef Zondacrypto poszedł na współpracę z prokuraturą

Szef Zondacrypto został świadkiem koronnym

3 zmiany po publikacji w ciągu 40 min: nagłówek raz, 14 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (4 zapisy, pierwszy 23.08 o 14:20). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

23.08 14:20 23.08 15:00
strona główna w JS — nie mierzymy pozycji
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 14:50–15:00 · dopisanie · 10 akapitów, 369 słów rozwiń
    1. Treść

      +Zondacrypto była giełdą kryptowalut, czyli platformą internetową, na której można było kupować i sprzedawać waluty cyfrowe, takie jak bitcoin czy ethereum. Działała podobnie jak tradycyjny kantor lub dom maklerski, tyle że zamiast euro albo dolarów handluje się tu cyfrowymi aktywami. Użytkownicy wpłacają pieniądze na swoje konta, a platforma umożliwia im wymianę walut i przechowywanie środków.

      +Firma została założona w 2014 roku pod nazwą BitBay. Była jedną z pierwszych tego typu platform w Polsce.

      +Na początku kwietnia portale money.pl oraz Wirtualna Polska ujawniły treść analizy przeprowadzonej przez firmę Recoveris, specjalizującej się na temat kryptowalut.

      +Wynika z niej, że średni miesięczny stan rezerw bitcoinów na gorących portfelach (w skrócie: „sejfach” połączonych z internetem) Zondacrypto spadł z około 55,7 BTC w sierpniu 2024 roku do zaledwie 0,18 BTC w marcu 2026 roku – to spadek o 99,7 procent. Kasa giełdy była zatem praktycznie pusta.

      +Do tego już w 2025 roku w Estonii, gdzie firma była zarejestrowana do 29 czerwca, na stronie administracji skarbowej pojawiły się informacje o zaległościach podatkowych wynoszących ponad 105 tysięcy euro.

      +Jednocześnie użytkownicy od miesięcy skarżyli się na problemy. Na forach i kanałach na Telegramie pojawiały się relacje o wielotygodniowych blokadach środków, odmowach wypłat lub wypłatach realizowanych w ratach. Osoby, które publicznie wyrażały obawy w kanałach komunikacyjnych Zondacrypto, były blokowane.

      +17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo w sprawie możliwego oszustwa klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto oraz prania brudnych pieniędzy. O tym, że największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media.

      +Prezes Przemysław K. w kwietniu opublikował oświadczenie, w którym stwierdził, że Zondacrypto to „stabilny, w pełni wypłacalny i bezpiecznym podmiot”, a analiza Recoveris jest „błędna, nieprawdziwa i krzywdząca”.

      +Problem w tym, że dalsza część jego tłumaczenia klientów raczej nie uspokoiła. Prezes przekazał, że Zondacrypto ma portfel bitcoinów o wartości ponad 300 milionów dolarów. Tyle że nie ma dostępu do tych pieniędzy. Klucze do portfela są bowiem w rękach Sylwestra Suszka – założyciela BitBay, czyli firmy przekształconej później w Zondacrypto.

      +Sprawa jest tym bardziej skomplikowana, gdyż z Suszkiem od 2022 roku nie ma kontaktu. Przedsiębiorca zniknął po jednym ze spotkań biznesowych. Nie wiadomo nawet, czy żyje. Jego rodzina twierdzi, że został zamordowany. Wiele osób z branży uważa jednak, że uciekł za granicę.

  2. 14:20–14:40 · dopisanie · 4 akapity, 120 słów rozwiń
    1. Treść

      +– Portfel kryptowalutowy to nie rachunek bankowy, na podstawie którego łatwo można ustalić, kto i w jaki sposób i gdzie wypłacał pieniądze – zaznaczył mecenas.

      +Paprocki zakłada, że Przemysław K. bardzo dobrze zabezpieczył wszystkie informacje dotyczące osób, z którymi na co dzień współpracował.

      +– Jeżeli przekaże te informacje, a w zasadzie jest jedyną osobą, która może przekazać prokuraturze informacje co do wykorzystania środków nielegalnych, np. na potrzeby kampanii wyborczej, potrzeby funkcjonowania partii politycznej, funkcjonowania spółek czy funkcjonowania prywatnych pieniędzy, to taka wiedza może być przełomowa dla całego postępowania – wyjaśnił mecenas.

      +– Jeżeli status świadka koronnego został przyznany, to zakładam, że prokuratura oceniła, że bez informacji od prezesa spółki śledczy nie będą w stanie ustalić tych faktów – zaznaczył ekspert.