← Zegarek dla Piesiewicza
RMF24 · ciche edycje po publikacji · www.rmf24.pl ↗

Złoty zegarek, pobyt w Monako. Media o kulisach relacji prezesa Piesiewicza z szefem Zondacrypto

2 zmiany po publikacji w ciągu 2 h 27 min: 1 akapit zmieniony, 11 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 24.08 o 11:23). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

24.08 11:20 24.08 15:30
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 13:01–13:51 · dopisanie · 7 akapitów, 273 słowa rozwiń
    1. Treść

      +Zapytany w poniedziałek przez TV Republika o doniesienia mediów, Piesiewicz zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral jedynie pomógł mu w zakupie.

      +Oddałem nie euro, tylko franki szwajcarskie, mam na tę okoliczność wypłatę ze swojego konta - mówił prezes PKOl. Jak dodał, ma także świadków na to, że przekazywał Kralowi pieniądze za zakup zegarka. Piesiewicz przedstawił również w studiu certyfikat pochodzenia zegarka wystawiony na swoje nazwisko. - Jakbym dostał ten zegarek, to nie miałbym certyfikatu - wytłumaczył.

      +Szef PKOl nazwał ponadto „kłamstwem” sugestie, że jego pobyt w hotelu w Monako jesienią ub.r. został opłacony przez Przemysława Krala. Zaprezentował dokument księgowy, który - jak wyjaśnił - jest wystawioną na PKOl fakturą za hotel. Później zostało to rozliczone z prywatnych środków - zaznaczył działacz sportowy.

      +Szef PKOl w rozmowie z Republiką zwrócił uwagę, że z tekstu WP wynikałoby, iż otrzymał zegarek „za niezałatwioną sprawę”. To jest jakieś szaleństwo. Albo się coś daje i sprawa jest załatwiona, albo się nie daje - przekonywał.

      +Jak wyjaśnił Piesiewicz, odbył on z Chróstnym jedno spotkanie „w 2020 lub w 2021 r. na temat polskiej koszykówki”, zaś potem miał widzieć się z nim „jeszcze raz, ale przelotem”. Zapewnił jednak, że nigdy więcej nie rozmawiał z prezesem UOKiK, ani nie dyskutował z nim „na żaden inny temat”. Z premierem Morawieckim nie rozmawiałem na żaden temat związany z Zondacrypto - dodał prezes PKOl.

      +Działacz sportowy przypomniał ponadto, że także on został „oszukany” przez Przemysława Krala i sam stracił prywatne pieniądze wpłacone na giełdę.

      +Powtórzę to bardzo głośno: nic nie otrzymałem od pana Przemysława Krala. Ja działałem w dobrej wierze i pozyskałem sponsora dla Polskiego Komitetu Olimpijskiego - podsumował szef PKOl.

  2. 24.08
    1 akapit zmieniony · 4 akapity dopisane
    Treść

    ±Wersja Piesiewicza różni się od relacji osób z otoczenia Krala, które twierdzą, że luksusowy zegarek był zapłatą za pomoc w załatwieniu sprawy w UOKiK. Sam Kral, według medialnych doniesień, stara się obecnie o status świadka koronnego. Prokuratura nie komentuje tych informacji.

    +Według TVP Info Przemysław Kral uzyskał status małego świadka koronnego. „Z naszych informacji wynika, że składa on w prokuraturze obszerne wyjaśnienia, które mogą być obciążeniem dla wielu polityków prawicy” - brzmi fragment tekstu na stronie TVP Info.

    +Prokuratura Krajowa, do której PAP zwróciła się z pytaniami w tej sprawie, przekazała w poniedziałek, że obecnie nie udziela informacji na temat postępowania dotyczącego Zondacrypto. We wtorek szef MS Waldemar Żurek ma przedstawić informacje w tej sprawie.

    +Jak tłumaczą eksperci, mały świadek koronny to osoba, która może skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary za przestępstwa popełnione wraz z innymi, pod warunkiem współpracy z organami ścigania.

    +Jeden z prokuratorów zaznaczył w poniedziałek w rozmowie z PAP, że jeśli Kral rzeczywiście uzyskał status małego świadka koronnego, wcześniej musiał usłyszeć zarzut lub zarzuty. Według Onetu chodzi o udział w oszustwie wielkich rozmiarów.