Zegarek za 40 tys. euro i mały świadek koronny. wizyta z Monako. Wrze wokół szefa Zondacrypto MKOl
Zegarek za 40 tys. euro i mały świadek koronny. Wrze wokół szefa Zondacrypto
Szef upadłej giełdy Zondacrypto Przemysław Kral usłyszał zarzut udziału w oszustwie o dużych rozmiarach - podał Onet. Dziennikarze informują, że biznesmen liczy na złagodzenie kary i współpracuje Zatrzymanie Radosława Piesiewicza ma związek z prokuraturą. aferą Zondacrypto. Kilka dni temu o prezesie PKOl ponownie zrobiło się głośno za sprawą ustaleń WP i TVN24 TVN24, które opisały zaś sprawę zegarka za 40 tys. euro, jaki Radosław Piesiewicz miał przyjąć od Krala. Szef PKOl zaprzeczał doniesieniom. W czwartek został zatrzymany. Przemysława Krala, szef upadłej giełdy kryptowalut. Przypominamy, o co chodzi w tej sprawie.
± O jeszcze innym wątku ws. giełdy Zondarcypto informują Wirtualna Polska i TVN24. Z przeprowadzonego przez nich dziennikarskiego śledztwa wynika, że prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl) Radosław Piesiewicz miał w 2025 roku przyjąć od Przemysława Krala luksusowy zegarek Patek Philippe wart 40 tysięcy euro.
± W piątek czwartek Radosław Piesiewicz został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
+ O nowych doniesieniach w sprawie Zondacrypto informował również Onet, donosząc, że Przemysław Kral usłyszał zarzut udziału w oszustwie o dużych rozmiarach
Zegarek za 40 tys. euro i mały świadek koronny. Wrze wokół szefa Zondacrypto
Szef upadłej giełdy Zondacrypto Przemysław Kral usłyszał zarzut udziału w oszustwie o dużych rozmiarach - podał Onet. Dziennikarze informują, że biznesmen liczy na złagodzenie kary i współpracuje z prokuraturą, ujawniając mechanizmy finansowania polskiej prawicy. Z kolei prokuraturą. WP i TVN24 opisały zaś sprawę zegarka za 40 tys. euro, jaki szef PKOl Radosław Piesiewicz miał przyjąć od Krala - nie bez interesu. Krala. Szef PKOl zaprzeczał doniesieniom. W czwartek został zatrzymany.
± Dziennikarze ujawnili, że w jednym z wyjazdów na koszt sponsora miał uczestniczyć również marszałek województwa lubelskiego z ramienia PiS, Jarosław Stawiarski, którego region przeznaczał miliony złotych na podmioty związane z Piesiewiczem. Korzyści te miały być formą zapłaty za obietnicę politycznego lobbingu i wstawiennictwa w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
− Korzyści te miały być formą zapłaty za obietnicę politycznego lobbingu i wstawiennictwa w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
+ Zapytany przez TV Republika o doniesienia mediów, Piesiewicz zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral jedynie pomógł mu w zakupie. To samo deklarował, odpowiadając w piątek na pytania dziennikarzy w serwisie X. Tłumaczył on wtedy, że "zakup akurat takiego zegarka jest skomplikowany", a "podczas jednej z rozmów Przemysław Kral powiedział, że ma możliwość, by ten zegarek pomóc mu kupić". Jak wynika z wpisu Piesiewicza, umówił się on z Kralem, że zwróci mu pieniądze za zegarek w gotówce, "w kilku ratach".
+ - Oddałem nie euro, tylko franki szwajcarskie, mam na tę okoliczność wypłatę ze swojego konta - wskazał prezes PKOl. Jak dodał, ma także świadków na to, że przekazywał Kralowi pieniądze za zakup zegarka. Piesiewicz przedstawił również w studiu certyfikat pochodzenia zegarka wystawiony na swoje nazwisko. - Jakbym dostał ten zegarek, to nie miałbym certyfikatu - wytłumaczył.
+ Szef PKOl nazwał ponadto "kłamstwem" sugestie, że jego pobyt w hotelu w Monako jesienią ub.r. został opłacony przez Przemysława Krala. Zaprezentował dokument księgowy, który - jak wyjaśnił - jest wystawioną na PKOl fakturą za hotel. - Później zostało to rozliczone z prywatnych środków - zaznaczył działacz sportowy.
+ W piątek Radosław Piesiewicz został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.