Treść
± Amaretto nagle zniknął w czerwcu podczas treningu na terenie Nowej Huty - za Mogiłą, na pograniczu Chałupek, Branic, Kujaw i Pleszowa. Huty. Koń potknął się, zrzucił jeźdźca, a potem pobiegł dalej.
± Teraz dochodzenie zostało umorzone z uwagi na brak danych uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa. Wszystko wskazuje na to, że koń nie cieszył się upragnioną wolnością, więc nie była to ucieczka.
± Ułani przekazali Organizacja przekazała w mediach społecznościowych, że po zdjęciu z konia mocno zabrudzonego i uszkodzonego siodła okazało się, że mimo oprócz znaczącego wychudzenia Amaretto jest zdrowy, nie ma żadnych ran ani obrażeń skórnych. "Ochoczo wbiegł do koniowozu i z radością odnalazł się w swoim domu. Jest to po prostu nasz dawny Amar, tyle że mocno wyszczuplał. Czeka go teraz okres dłuższego wypoczynku i powrotu do pełni sił" - poinformowali wojskowi. czytamy.