← Hubert B. spełnił marzenie i doprowadził do tragedii na krakowskiej ulicy
Fakt · ciche edycje po publikacji · www.fakt.pl ↗

Hubert B. spełnił marzenie i doprowadził do tragedii na krakowskiej ulicy

1 zmiana po publikacji w ciągu 4 h 37 min: lead raz, 4 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 24.08 o 11:43). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

24.08 11:35 24.08 16:21
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 24.08
    lead · 4 akapity zmienione
    Lead

    Niespełna miesiąc temu Hubert B. (26 l.) pisał o "niesamowitym roku 2026". Były wspomnienia, duma i radość z nowego samochodu. Tym samym autem w sobotni wieczór wjechał w spacerującą krakowskim chodnikiem rodzinę. Mateusz i Klaudia zginęli, ich dziewięciomiesięczny ośmiomiesięczny syn został ciężko ranny. "Fakt" niezależnie potwierdził, kim jest człowiek, który siedział za kierownicą usportowionego Volkswagena.

    Treść

    ±"Fakt" potwierdził, że siedzący za kierownicą Volkswagena 26-latek z województwa mazowieckiego zajmował się produkcją nagrań i zdjęć dla branży motoryzacyjnej, szczególnie, co sam podkreślał, marek premium. Wcześniej był m.in. sprzedawcą w podwarszawskim salonie samochodowym.

    ±Był to usportowiony Volkswagen Golf 8.5 R. Miał spełniać jego wszystkie oczekiwania i być idealnym "współpracownikiem w planach". Moc – 333 konie mechaniczne, możliwość rozpędzenia do 250 km na godz. i 4,6 s do setki. Warszawską rejestrację auta znaleziono na miejscu tragicznego wypadku na ul. Nadwiślańskiej w Krakowie. krakowskim Podgórzu.

    ±Spełnienie motoryzacyjnych marzeń Huberta B. skończyło się tragicznie. W sobotni wieczór, 22 sierpnia, przed godz. 18 na ul. Nadwiślańskiej Solnej na krakowskim Podgórzu doszło do śmiertelnego wypadku. 26-latek wjechał swoim niebieskim Volkswagenem w idącą chodnikiem rodzinę z małym dzieckiem.

    ±Mateusz i Klaudia S., 32-latkowie, zmarli w szpitalu. Ich syn, dziewięciomiesięczny ośmiomiesięczny Oliwier, przeżył. Ciężko ranny trafił do szpitala. Chłopiec był w wózku.